KSIĄŻKA:ROZMOWA NA 96 FM:ZIELONA GÓRA:

Przed dziennikarstwem było więzienie. Andrzej Flügel wspomina ten czas w książce

Ma za sobą relacje z wielu ważnych sportowych wydarzeń. Nie tylko z regionu, ale także tych o charakterze międzynarodowym, z Igrzyskami Olimpijskimi włącznie. Zanim jednak trafił do mediów, to wcześniej pracował w… więzieniu.

Andrzej Flügel to wieloletni kierownik działu sportowego Gazety Lubuskiej. Pracę dziennikarską poprzedziła jednak długa przygoda w służbie więziennej, w charakterze wychowawcy. O tym traktuje książka dziennikarza zatytułowana „Schowani do wora”.

To jest określenie grypserskie. Żywcem wyjęte z grypsery, a oznacza kogoś, kto jest członkiem tej nieformalnej grupy, ale co do którego są jakieś pretensje, że coś może być z nim nie tak. Dopóki się tego nie sprawdzi, jest w tzw. worze. Nie wolno mu nic zrobić. Jeżeli doniesienia są nieprawdziwe, to wraca, a jeżeli się potwierdzą, to jest dołowany. Ja się tak w worze czułem przez 10 lat.

 

A dokładnie przez 10 lat, 8 miesięcy i 27 dni – tyle czasu w służbie więziennej spędził Flügel. Szczegółowo w książce wypunktował ten okres, niczym wyrok.

Można powiedzieć, że zmarnowałem najciekawsze lata życia. Poszedłem tam w wieku 25 lat, a wyszedłem mając niecałe 36, czyli najbardziej twórcze, aktywne lata. Można by myśleć, co bym osiągnął, gdybym te lata zamienił na inną pracę. Z drugiej strony poznałem tamte życie, tamte przypadki, ciekawych ludzi. Myślę, że to nie był czas zmarnowany.

Flügel często stawiał się przełożonym, chociażby w kwestii wyglądu. Dziś nosi długie włosy, wtedy też nosił, a nie mógł. Przyznaje, że przez taką postawę z utraconych premii uzbierałby niezłą sumę.

Pragmatyka służbowa mówiła wtedy, że funkcjonariusz ma schludnie wyglądać. To dla każdego jest co innego. Jak zapuściłem brodę, ale miałem ją przystrzyżoną, to uważałem, że jest schludnie. Naczelnik mój skakał wyżej niż lamperia i ryczał na mnie, mówiąc, że to jest granda. Zawsze miałem z tym problem, traciłem przez to nagrody. Wszyscy chwycili wiatr w żagle w trakcie stanu wojennego, gdy straszyli sądami wojennymi.

Więcej wspomnień usłyszycie w Rozmowie na 96 FM na portalu wZielonej.pl, ale także w najbliższy wtorek w Sali im. Janusza Koniusza biblioteki „Norwida”. Tam o 18:00 spotkanie autorskie z Andrzejem Flügelem.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: