ROZMOWA NA 96 FM:

K. Piwowarczyk: Robimy wszystko, by krwiodawcy czuli się u nas bezpiecznie

– Daliśmy radę – tak komentuje ostatnie dwa miesiące, upływające pod znakiem koronawirusa Krzysztof Piwowarczyk z Regionalnego Centrum Kriowdawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze.

Epidemia zamroziła wiele dziedzin życia, ale krwi zamrozić nie mogła. Jak sobie radzili u nas?

Naszym planem na wtedy było zabezpieczyć krew, tak uzupełnić magazyny, żeby ta krew była. Nie wiedzieliśmy, co nas czeka, mogłoby być tak, że gros osób byłoby wykluczone z oddawania krwi, bo ognisk choroby byłoby np. tak dużo. Staraliśmy się dotrzeć do jak największej ilości dawców.

Piwowarczyk cieszy się, że krwiodawcy nie zawiedli, ale krwi analogicznie do poprzednich lat o tej porze było mniej. O ile? Nasz gość szacował, że mniej więcej o połowę. A co z kwestią bezpieczeństwa w dobie koronawirusa?

Przepisy, wytyczne, które obowiązywały przed pandemią, stosujemy nadal. Obwarowaniem, które wprowadzono jest tzw. preselekcja, z którą mamy do czynienia w różnych instytucjach. Trzeba się liczyć z tym, że przyjęliśmy krew od osoby, która miała koronawirusa. Część naszej populacji mogła przejść tę chorobę bezobjawowo. Nie ma jednak dowodów na to, że koronawirus jest przenoszony przez krew.

Centrum wznowiło już część akcji krwiodawczych. Najbliższe planowane są jutro w Przewozie i Krośnie Odrzańskim. W Zielonej Górze krew będzie można oddać w poniedziałek w ambulansie, który stanie przy ul. Łużyckiej 2 w godzinach 9:00-13:00.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

SKOMENTUJ ARTYKUŁ

Tagi
Zobacz więcej
Back to top button
Close
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: