HOTLUBUSKIE:ZIELONA GÓRA:

Sejmikowy pat. Pomogą mediacje? (Fiedorowicz, Kubicki)

Mediacje lekiem na sejmikowy pat? Niewykluczone, choć sceptycy twierdzą, że niczego nie dadzą. Przypomnijmy, od dłuższego czasu w sejmiku województwa lubuskiego trwa polityczny remis 15:15 pomiędzy rządzącą koalicją a opozycją.

Przed ostatnią sesją Polskie Stronnictwo Ludowe zaproponowało mediacje. W rolę mediatora wcielił się Czesław Fiedorowicz. To były poseł trzech kadencji i były przewodniczący sejmiku. Fiedorowicza pytaliśmy, czy jako mediator zwaśnionych stron może być obiektywny, skoro reprezentuje jedną ze stron (w tym wypadku PSL)

W moim przekonaniu nie ze względu na przynależność do partii, tylko na cechy charakteru jest się obiektywnym. W tym zadaniu mediatora nie szukam dla siebie posady, roli tylko znając tych ludzi będę się starał zachęcić ich do porozumienia. 

O zdanie w sprawie mediacji zapytaliśmy także Janusza Kubickiego. Rządząca koalicja w prezydencie Zielonej Góry widzi tego, który nieoficjalnie wpływa na Samorządowe Lubuskie. Czy mediacje przyniosą oczekiwany skutek?

Myślę, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje. Co się tam dzieje, jest to dla mnie nie do pomyślenia. Jako prezydent Zielonej Góry zawsze zawierałem kompromisy. Tutaj tego brakuje. Tam chyba nie ma tej woli. Wierzę, że Czesław Fiedorowicz spróbuje zakończyć ten chocholi taniec, który tam trwa.

Pierwsze mediacje miały się rozpocząć w piątkowy wieczór na Uniwersytecie Zielonogórskim. Zabrakło na nich przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej.

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Zobacz więcej
Back to top button
X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: