Home / Sport / Żużel / Z czym do ludzi, czyli dokąd zmierza Falubaz?
Jak drużyna poradzi sobie w sezonie 2015? (fot. falubaz.com)

Z czym do ludzi, czyli dokąd zmierza Falubaz?

Zimą dokonaliśmy znaczących wzmocnień. Do czwartej drużyny minionych rozgrywek dołączyli Grzegorz Walasek i Krystian Pieszczek. Nie opisywano tych ruchów jako wielkich „hitów transferowych”, ale stało się jasne, że żółto-biało-zieloni chcą wrócić na podium Drużynowych Mistrzostw Polski. Na temat naszej drużyny wypowiedzieli się kibice:

Opinie zielonogórzan o naszym zespole

Teoretycznie więc można pomyśleć, że wszystko załatwione, a medal sam przyjdzie. Nic podobnego. Po pierwsze, rywale także nie próżnowali i zbudowano kilka bardzo ciekawych i silnych drużyn. Po drugie, Falubaz nie jest wolny od pewnych skaz… Na pierwszy plan wysuwa się tutaj pauzujący Dudek. Kara – bez skracania – kończy się w sierpniu. Wtedy młodemu zawodnikowi trudno będzie dogonić z formą pozostałych kolegów, a wiadomo, że w tym okresie zazwyczaj jest jasne, kto bije się o medale, a kto o utrzymanie.

Nie zawsze pewny jest też „PePe” Protasiewicz. Początki sezonu często są dla niego trudne, a wyniki niezbyt bliskie do optymalnych. Ponadto wiek Kapitana, oprócz idącego z nim doświadczenia, nie pomaga. Starszy organizm potrzebuje więcej czasu na regenerację.

Co z Hampelem? Druga połowa sezonu 2014 przyniosła mu wyraźne pogorszenie dyspozycji. W kuluarach wymieniano liczne możliwe przyczyny. Pojawiła się nawet dość absurdalna możliwość, a właściwie sugestia: „Mały” przestał wygrywać tuż po tym, jak Patryk Dudek „wpadł” z dopingiem. Według niektórych nie był to przypadek.

W ubiegłym roku permanentnie kulała formacja juniorska Myszki Miki. W tym celu ściągnięto Krystiana Pieszczka. To na nim w głównej mierze będzie się opierać nasza młodzieżówka. To cenny nabytek, ważna będzie też jego pomoc przy zastępowaniu słabiej dysponowanych starszych kolegów. Pieszczka wspierać może szerokie grono juniorów z Adamem Strzelcem na czele. Oprócz „Jokera” mało kto jednak ma ligowe doświadczenie.

Podsumowując, mamy skład złożony z solidnych i uznanych żużlowców. Jeżeli wszystko ma zagrać, to musi czuwać nad tym odpowiedni trener. Taki, który będzie umiał wyważyć dozowanie kija i marchewki. Niektórych zawodników trzeba umieć wziąć na stronę i w krótkich, żołnierskich słowach zachęcić „do roboty”. Inni będą potrzebowali wskazówek, może spokoju. Czy Sławomir Dudek odnajdzie się w tej roli? Czas pokaże…

Autor: Marcin Pakulski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close