niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Sport / Żużel / Wygrana nad morzem w cieniu wypadku Kapitana
fot. Tomasz Misiak
Kibice Spar Falubazu (fot. Tomasz Misiak)

Wygrana nad morzem w cieniu wypadku Kapitana

Przyjezdni objęli prowadzenie już po pierwszej gonitwie. Mała niespodzianka miała miejsce w juniorskim biegu. Po "żużlowym domino" tuż po starcie na tor upadli młodzieżowcy z Winnego Grodu. Sędzia dość kontrowersyjnie postanowił wykluczyć Adamczewskiego, chociaż słusznie byłoby pozwolić startować całej czwórce. W powtórce nieoczekiwanie tryumfował Strzelec. W kolejnej odsłonie dnia również nie obyło się bez kraksy. Jonsson walczył z Szymką o trzecie miejsce bardzo zaciekle już od startu, kiedy to Szweda Polak mocno wywiózł. "AJ", chcąc się odwdzięczyć, zaatakował bardzo ciasno na drugim wirażu, niestety "skasował" przy okazji zawodnika miejscowych. Sędzia musiał go zatem wykluczyć. W kolejnym podejściu pewnie zwyciężył Protasiewicz. Wybrzeże wygrało jeszcze 4:2 czwarty wyścig – po pierwszej serii prowadziliśmy 13:11.
 
Na szczęście para Dudek-Loktaev nie miała problemu z powtórzeniem dubletu, zatem żółto-biało-zieloni odskoczyli na 18:12. Trener gospodarzy natychmiast sięgnął po juniorską rezerwę taktyczną – Pieszczek zamiast słabego Kossakowskiego. Początkowo młodzieżowiec ten prowadził podwójnie wespół z Lindgrenem, jednak Jonsson fantastycznie minął obydwu zawodników. Protasiewicz, walcząc o trzecią lokatę, na pierwszym łuku ostatniego okrążenia zaliczył fatalny upadek, w wyniku żużlowego "bączka". Kapitan długo nie podnosił się z nawierzchni, ostatecznie opuścił obiekt w karetce i udał się do szpitala na badania. Niestety, cytując klasyka, "show must go on". W następnym wyścigu padł remis 3:3. Za chwilę jednak czerwono-biało-niebiescy wykorzystali defekt Dudka na starcie i odrobili nieco strat. Wyścig nr 9 szczególnie mógł się podobać kibicom. Jonsson, widząc że nie dosięgnie Madsena, perfekcyjnie pilotował Adamczewskiego, którego cały czas próbował kąsać Gafurov. Po dziesięciu wyścigach Falubaz prowadził 32:28 i tak naprawdę wszystko było możliwe.
 
Miejscowi złapali nieco "wiatru w żagle" i po 11. gonitwie doprowadzili do remisu w meczu. Goście wtedy jednak pokazali swoją moc i zgranie, natychmiast odpowiadając podwójna wygraną, a za chwilę powtarzając ten sam rezultat – wychodząc na prowadzenie 43:35 przed biegami nominowanymi. Tam już dość łatwo przypieczętowaliśmy wyjazdową wygraną.
 
W zielonogórskim obozie pokazała się prawdziwa siła i jedność. Nasi zawodnicy pokazali, że w przypadku braku jednego z liderów, mogą wziąć na siebie ciężar punktowania. Wobec tego każdy z nich zasługuje na pochwałę. Szkoda jedynie, że Strzelec "wypalił się" po udanym inauguracyjnym biegu.
 
Z kolei wśród zawodników Wybrzeża widać, że tylko zagraniczni liderzy dotrzymywali kroku przeciwnikowi. Poza Madsenem i Lindgrenem nikt niestety nie wykręcił dwucyfrowego wyniku. Bez indywidualnego zwycięstwa spotkanie zakończył Pieszczek, co też jest rozczarowaniem.
 
Falubaz Zielona Góra – 50:
 
1. Patryk Dudek (2*,2*,d,3,3) = 10+2
2. Aleksandr Loktaev (3,3,2,1,2) = 11
3. Piotr Protasiewicz (3,u,-,-) = 3
4. Andreas Jonsson (w,3,1*,2*,1) = 7+2
5. Jarosław Hampel (2,2,3,3,1*) = 11+1
6. Kamil Adamczewski (w,1*,2,0,2*) = 5+2
7. Adam Strzelec (3,0,0) = 3
 
Wybrzeże Gdańsk – 40:
 
09. Renat Gafurov (1,0,0,-,-) = 1
10. Leon Madsen (0,3,3,2*,2,-) = 10+1
11. Artur Mroczka (2,1,1*,1) = 5+1
12. Marcel Szymko (1,0,2,0,-) = 3
13. Fredrik Lindgren (3,1,3,3,0,3) = 13
14. Dominik Kossakowski (1,-,0,0) = 1
15. Krystian Pieszczek (2,1,2,1,1) = 7
 
Bieg po biegu:
 
1. Loktaev, Dudek, Gafurov, Madsen – 1:5
2. Strzelec, Pieszczek, Kossakowski, Adamczewski (u/w) – 3:3 / 4:8
3. Protasiewicz, Mroczka, Szymko, Jonsson (w) – 3:3 / 7:11
4. Lindgren, Hampel, Pieszczek, Strzelec – 4:2 / 11:13
5. Loktaev, Dudek, Mroczka, Szymko – 1:5 / 12:18
6. Jonsson, Pieszczek (r. takt.), Lindgren, Protasiewicz (u/3) – 3:3 / 15:21
7. Madsen, Hampel, Adamczewski, Gafurov – 3:3 / 18:24
8. Lindgren, Loktaev, Pieszczek, Dudek (d/s) – 4:2 / 22:26
9. Madsen, Adamczewski (r. zwyk.), Jonsson, Gafurov – 3:3 / 25:29
10. Hampel, Szymko, Mroczka, Strzelec – 3:3 / 28:32
11. Lindgren, Madsen, Loktaev, Adamczewski (r. zwyk.) – 5:1 / 33:33
12. Dudek, Adamczewski, Mroczka, Kossakowski – 1:5 / 34:38
13. Hampel, Jonsson, Pieszczek (r. zwyk.), Szymko – 1:5 / 35:43
14. Dudek, Madsen, Jonsson, Lindgren – 2:4 / 37:47

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close