Home / Sport / Żużel / W Lubuskiem bez zmiany, Falubaz pany
fot. Mateusz Zagar
Oprawa meczu (fot. Mateusz Zagar)

W Lubuskiem bez zmiany, Falubaz pany

W Dzień Dziecka do końca nie było wiadomo, w jakim zestawieniu pojadą żółto-niebiescy. Z kontuzją boryka się lider "Stalowców", Krzysztof Kasprzak, jednak ostatecznie zobaczyliśmy go na torze. Poważne zatrucie pokarmowe nie pozwoliło na start Tomasza Gapińskiego, z tego względu "KK" pojawił się w zestawieniu w jego miejsce, a nie tak jak wcześniej planowano, pod numerem 3.
 
Pierwsze biegi pokazały już jasno, kto będzie dzielił i rządził na torze przy ulicy Wrocławskiej. Po pierwszej serii startów prowadziliśmy 15:9. W odsłonie nr 5 jednak dubletem odpowiedział duet Zagar-Kasprzak, pokazując plecy Protasiewiczowi i Jonssonowi. Warto jednak zaznaczyć, że początkowo bieg układał się na 5:1 dla nas, jednak po walce sytuacja się odwróciła. Kolejne gonitwy należały do gospodarzy. Bardzo ważną okazała się ta siódma – defekt na prowadzeniu zanotował Iversen, co pozwoliło parze Dudek-Loktaev przywieźć podwójne zwycięstwo. Zielonogórzanie powiększali przewagę, która osiągnęła 10 "oczek" po 10. biegu – 35:25. Następnie przyszła seria remisów i nie do końca wykorzystanych rezerw taktycznych Stali i przed biegami nominowanymi prowadziliśmy 44:34, co oznaczało pewny już tryumf w meczu.
 
Po ostatnich wyścigach dnia zachowano "status quo" – to, co przywieźli Protasiewicz z Dudkiem (5:1), "sknocili" Loktaev z Hampelem, przegrywając z Zagarem i Kasprzakiem. Ostatecznie po bardzo dobrym meczu, pełnym ciekawych wyścigów, Falubaz wygrał 50:40, notując piąte ligowe zwycięstwo z rzędu.
 
Wśród gospodarzy widać równość. Każdy z zawodników dorzucił ważne punkty. Gorzej spisali się juniorzy. O ile u Adamczewskiego widać już jazdę "z zębem", o tyle Strzelec ma jeszcze wiele pracy przed sobą. Największe brawa należą się Hampelowi – wspaniała postawa w meczu, pomimo okropnie wyglądającego upadku w Pradze podczas Grand Prix – chapeaux bas!
 
Wśród gości z kolei na duży podziw zasługuje Kasprzak – kapitan żółto-niebieskich przezwyciężył ból i był prawdziwym liderem drużyny. Słaby występ ma za sobą Iversen, który borykał się z problemami sprzętowymi. Lepiej dla nas, bo gdyby Duńczyk wykorzystał znajomość owalu przy W69, o zwycięstwo byłoby znacznie trudniej.
 
Stal Gorzów:
1. Matej Zagar (0,3,1*,0,1*,2*) = 7+3
2. Krzysztof Kasprzak (2,2*,2,3,3,3) = 15+1
3. Linus Sundstroem (0,2,0,-,-) = 2
4. Piotr Świderski (1,1,2,0,1) = 5
5. Niels Kristian Iversen (2,d,0,-) = 2
6. Adrian Cyfer (0,1,-) = 1
7. Bartosz Zmarzlik (3,1*,2,2,0) = 8+1
 
Falubaz Zielona Góra:
09. Patryk Dudek (1,3,1,2,3) = 10
10. Aleksandr Loktaev (3,2*,3,1*,0) = 9+2
11. Piotr Protasiewicz (3,1,1,3,2*) = 10+1
12. Andreas Jonsson (2*,0,3,1*) = 6+2
13. Jarosław Hampel (3,3,3,2,1) = 12
14. Kamil Adamczewski (2,w,0) = 2
15. Adam Strzelec (1*,0,0) = 1+1

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close