niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Sport / Żużel / Prezes Jankowski odwołany
fot. Tomasz Misiak
Marek Jankowski definitywnie rozstał się z Falubazem? (fot. Tomasz Misiak)

Prezes Jankowski odwołany

O takiej decyzji nieśmiało mówiono od pewnego czasu. Powodem mają być rozbieżności pomiędzy Jankowskim a Dowhanem. Ostatnio tych dwóch panów w pewnych kwestiach się nie zgadzało. Dwie najważniejsze to stan Jarosława Hampela oraz obsadzenie wakatu w postaci trenera/menadżera drużyny. Senator rozważał jako szkoleniowca Piotra Żytę, a nie widział w składzie miejsca dla „Małego” i zastanawiał się nad zakończeniem tej współpracy. Inny pomysł miał prezes – zespół miałby prowadzić duet Sławomir Dudek & Jacek Frątczak, a w szeregach żółto-biało-zielonych zostałby Hampel.
 
Wszystko wyglądało dobrze jeszcze niecały miesiąc temu – wtedy, przed World Speedway League spotkały się wszystkie władze Falubazu i dyskutowano nad przyszłością klubu. Prezesowi Jankowskiemu nie spodobało się wówczas, jaka rolę chciał „w tym wszystkim” pełnić Robert Dowhan:
 
„Byłem ja, czyli Zarząd Spółki, Rada Nadzorcza i Zarząd Stowarzyszenia. Robert przedstawił swoje przemyślenia oraz wizję, jak dalej wyobraża sobie funkcjonowanie klubu. Ja zasugerowałem, że powinien być jednocześnie wszystkimi organami klubu i sztabem trenerskim, ale jeśli nie zamierza brać na siebie żadnej odpowiedzialności, to za jego deklaracjami, w przypadku porażki, nic nie będzie stało. Zapytałem, czy ktoś z obecnych czuje się na siłach, by być prezesem spółki. Zaległa cisza. Po chwili podpisałem rezygnację. Stwierdziłem, że jeśli Rada Nadzorcza spółki i Zarząd Stowarzyszenia zgadzają się, że bez żadnej odpowiedzialności ma rządzić senator, to lepiej, żebym odszedł. Pod niektórymi rzeczami nie zamierzałem się podpisywać. To było trzy tygodnie temu i zapanowała lekka konsternacja. Nikt nie wiedział, co zrobić, żeby Spółka normalnie funkcjonowała. Było Walne Zgromadzenie i sporo umów do podpisania. Cofnąłem rezygnację i poczekałem, co zrobi rada nadzorcza. Jeśli ma rządzić Robert Dowhan, to powinien rządzić z imienia i nazwiska" – powiedział Jankowski dla portalu sportowefakty.pl. W ten sposób nieco uwiarygodniono sierpniowe utyskiwania Hampela, że senator rządzi "z tylnego siedzenia", czyli nie ma odpowiedzialności za niedociągnięcia, ale zbiera plony zwycięstw.
 
Różnice pomiędzy prezesem a senatorem zaszły w pierwszej części listopada za daleko: "Robert chciał rządzić, ale niekoniecznie się pod tym podpisywać. Nasze wizje się rozeszły. Ja inaczej spoglądałem na klub. Robert wychodził z założenia, że to zawsze SPAR Falubaz dyktuje warunki. Ja twierdziłem, że jesteśmy częścią dyscypliny i musimy patrzeć na to kompleksowo. Zawsze wolałem zresztą, by to inni mówili, że jesteśmy najlepiej zarządzanym klubem, niż żebyśmy sami powtarzali to w kółko. Dla mnie sens działania polegał m.in. na współpracy z innymi klubami z Polski czy zagranicy. Rywalizacja sportowa w sezonie to jedno, ale pomiędzy sezonami wszyscy gramy w jednej drużynie, wbrew pozorom interesy wszystkich klubów Ekstraligi są bardzo zbieżne." – to kolejna wypowiedź Jankowskiego. 

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close