Home / Sport / Żużel / Pierwszy mecz finałowy dla Apatora
Na takim stadionie rozegrał się wczorajszy mecz (fot. falubaz.com)

Pierwszy mecz finałowy dla Apatora

Od dłuższego czasu było wiadomo, że to starcie dostarczy emocji. Po pierwsze, jest to Wielki Finał. Po drugie, spotykają się ekipy z Zielonej Góry i Torunia, a wiadomo, że delikatnie mówiąc, ich sympatycy za sobą nie przepadają. Po trzecie, już przed sezonem obydwu ekipom chętnie wieszano medale na szyjach.

Inauguracyjna gonitwa nie przyniosła niespodzianek. Wygrał Hampel, cieniował Davidsson, pomimo dobrego startu. Jednak w wyścigu juniorskim wydarzyło się już bardzo, bardzo wiele. Najpierw nasi młodzieżowcy wygrali start, jednak już na pierwszej prostej spadali na koniec stawki. Przeszarżował jednak wtedy Pulczyński, przez którego atak upadł Adamczewski. Wykluczono juniora miejscowych. W powtórce start znowu należał do Dudka i Adamczewskiego, ale – na wyjściu z łuku wyprzedził ich fantastycznym atakiem Przedpełski, którego motocykl dosłownie stanął dęba, przez co junior miejscowych spadł na ostatnie miejsce. Jakby tego było mało, ten sam zawodnik znowu przedarł się na pierwsze miejsce, ratując biegowy remis. Następne trzy biegi Apator rozstrzygał już na swoją korzyść, błyskawicznie dochodząc do 10 punktów przewagi – na tablicy widniał rezultat 20:10. Oprócz niekorzystnego wyniku powodem do zmartwienia było zero "Małego" – rzecz niesłychanie rzadko widywana, zwłaszcza w tym sezonie na polskich torach. Sygnał do odrabiania strat dał jednak Kapitan – wspaniale pokonał Golloba, a "Jabłko" dowiózł bardzo ważny punkcik. Kolejny, siódmy wyścig również dostarczył wielu emocji. Fenomenalnym atakiem popisał się po przegranym starcie Dudek, i wykorzystując prostą i łuki, przedarł się z ostatniego na pierwsze miejsce. Nasi żużlowcy prowadzili podwójnie, ale po ataku Miedzińskiego upadł na dmuchana bandę "DuZers". Wątpliwości być nie mogło, "Miedziak" został wykluczony z powtórki, w której defekt miał Brzozowski. W ten sposób za darmo zyskaliśmy 5 punktów.
Następne wyścigi stanowiły wymianę ciosów pomiędzy dwiema drużynami. Przełomowa gonitwą okazała się najprawdopodobniej ta o numerze 11. To, że Protasiewicz i Dudek wygrali ja podwójnie, było niejakim życzeniem Zielonogórzan. Ale kogo oni pokonali! – samego króla MotoAreny Golloba, ze swoim "adiutantem", czyli Przedpełskim. W ten sposób strata Stelmet Falubazu zmalała do zaledwie jednego "oczka". Przed biegami nominowanymi Apator znowu jednak nam nieco odskoczył. Tutaj po raz kolejny w centrum wydarzeń znalazł się Miedziński. Krajowy senior gospodarzy upadł na tor po tym, jak wyprzedził go Jabłoński (Jonsson wówczas prowadził). Kontakt między zawodnikami był, ale nie aż tak mocny. "Miedziak" chytrze to wykorzystał, a w powtórce wykluczono właśnie "Jabola". Zamiast 5:1 dla Stelmet Falubazu, było 4:2 dla Apatora, bo "AJ-owi" nie udało się pojechać tak dobrze po raz kolejny.

Pierwszy z biegów nominowanych zakończył się zwycięstwem 4:2 żółto-biało-zielonych – w tym zasługa Hampela i Dudka. Takim samym wynikiem, ale dla "Krzyżaków" zakończyła się ostatnia odsłona dnia. Byłoby jednak gorzej, gdyby Kapitan nie popisał się atakiem na Warda, dotychczas nieomylnego. A za to, co "PePe" zrobił, należą mu się duże brawa, bo taka akcję można oglądać prawie że w nieskończoność. Gospodarze ostatecznie wygrali 46:43, inkasując skromną zaliczkę przed rewanżem.

Jeśli chodzi o ekipę Apatora, to najlepszymi zawodnikami byli Ward, Gollob i Miedziński. Dość słabo zaprezentował się Przedpełski, lepiej zapunktować mogli też Pulczyński i Brzozowski.

Najwięcej punktów dla Zielonogórzan zdobył Kapitan. Sekundowali mu Hampel, Jonsson i Dudek. Cenne "oczka" woził również Jabłoński. Do zerowego dorobku Davidssona można się już przyzwyczajać…

Apator Toruń – 46:
09. Adrian Miedziński (2,3,w,2,1,2) = 10
10. Kamil Brzozowski (1*,d,0,-,-) = 1+1
11. Darcy Ward (2*,2*,3,3,3,1) = 14+2
12. Chris Holder – zastępstwo zawodnika
13. Tomasz Gollob (3,3,2,3,1,3) = 15
14. Emil Pulczyński (w,0,0) = 0
15. Paweł Przedpełski (3,1,1,1,0,0) = 6

Stelmet Falubaz Zielona Góra – 43:
1. Jarosław Hampel (3,0,2,2,3) = 10
2. Jonas Davidsson (0,-,0,-,-) = 0
3. Piotr Protasiewicz (1,3,3,3,2) = 12
4. Krzysztof Jabłoński (0,1,1,w) = 2
5. Andreas Jonsson (2,1,2,2,2,0) = 9
6. Patryk Dudek (2,3,2*,1*,1) = 9+2
7. Kamil Adamczewski (1,0,0) = 1

Bieg po biegu:
1. Hampel, Miedziński, Brzozowski, Davidsson – 3:3
2. Przedpełski, Dudek, Adamczewski, Pulczyński (w) – 3:3 (6:6)
3. Gollob (Z/Z), Ward, Protasiewicz, Jabłoński – 5:1 (11:7)
4. Gollob, Jonsson, Przedpełski, Adamczewski – 4:2 (15:9)
5. Miedziński (Z/Z), Ward, Jonsson (r. taktyczna), Hampel – 5:1 (20:10)
6. Protasiewicz, Gollob, Jabłoński, Pulczyński – 2:4 (22:14)
7. Dudek, Jonsson, Brzozowski (d/start), Miedziński (w) – 0:5 (22:19)
8. Gollob, Hampel, Przedpełski, Davidsson – 4:2 (26:21)
9. Protasiewicz, Miedziński, Jabłoński, Brzozowski – 2:4 (28:25)
10. Ward, Jonsson, Przedpełski (Z/Z), Adamczewski – 4:2 (32:27)
11. Protasiewicz, Dudek (r. zwykła), Gollob, Przedpełski (r. zwykła) – 1:5 (33:32)
12. Ward, Hampel, Dudek, Pulczyński – 3:3 (36:35)
13. Ward (Z/Z), Jonsson, Miedziński, Jabłoński (w) – 4:2 (40:37)
14. Hampel, Miedziński, Dudek (r. zwykła), Przedpełski (r. zwykła) – 2:4 (42:41)
15. Gollob, Protasiewicz, Ward, Jonsson – 4:2 (46:43)

Autor: Marcin Pakulski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close