poniedziałek , 5 Grudzień 2016
Home / Sport / Żużel / Najbliższy rywal: Stal Gorzów
fot. Tomasz Misiak
Co w niedzielę obejrzą kibice głodni derbów? (fot. Tomasz Misiak)

Najbliższy rywal: Stal Gorzów

Okres transferowy w Gorzowie przebiegł bardzo spokojnie. Nie ogłoszono nowych nazwisk, nie zmieniono trenera. Wszyscy byli w euforii tytułu, który zdobyto po ponad 30 latach męczących oczekiwań. Na fali tego sukcesu, osiągnięto następne – medialny i marketingowy. Pozyskano sponsora tytularnego. Ale, jak się zdaje, drużyna została w swego rodzaju stagnacji.

Tegoroczne rozgrywki to pasmo porażek. O ile dwie wyjazdowe przegrane były wkalkulowane, o tyle potężnymi ciosami było dwukrotne skapitulowanie u siebie. Spoglądając w wyniki, jasno widać, kto zawodzi. Zarząd klubu zdecydował o odsunięciu Mateja Zagara i Krzysztofa Kasprzaka od składu, z funkcji odwołał też trenera Piotra Palucha. Wiemy, że jego następcą jest Stanisław Chomski, który już poprosił kierownictwo klubu o anulowanie kary tej dwójce. Trzeba przyznać, że małe trzęsienie ziemi jest konieczne – w tej chwili nie jest różowo, ale wciąż jeszcze trochę zostaje do stracenia. Żółto-niebiescy mają przed sobą dwa wymagające, wyjazdowe spotkania – Zielona Góra i Wrocław. Może się więc okazać, że po 6 kolejkach Mistrz Polski, bez punktów zamykać będzie ligową tabelę.

„Stalowcy” chcą jednak pokazać już teraz, że nie należy ich skreślać. Właśnie w tę niedzielę mają kluczowe starcie sezonu, z odwiecznym rywalem. Zdaniem części sympatyków czarnego sportu, Falubaz weźmie „krwawy” odwet za zeszłoroczny półfinał i zmiażdży rywala. Stal, bez Kasprzaka i Zagara, jadąca w zasadzie dwójką zawodników, miałaby wyjść z 30 punktów? Niemożliwe.

Moim skromnym zdaniem, Derby jak zawsze ominą logikę i zarządzą się swoimi prawami. Ostateczny skład gorzowian nie jest znany, ale chyba nie będzie mieć większego znaczenia. Zakładam – w ciemno! – że wygramy najwyżej 50:40 (ale chciałbym się mylić), czyli tak jak bardzo często bywało w ostatnich latach, bez względu na okoliczności.

Ostatni mecz Stali Gorzów:
17.05.2015, Gorzów vs Toruń

Apator Toruń – 48:
1. Chris Holder (2,2,1,2*,0) = 7+1
2. Kacper Gomólski (w,0,-,0) = 0
3. Jason Doyle (2*,3,w,3,1) = 9+1
4. Adrian Miedziński (3,2*,1,-) = 6+1
5. Grigorij Laguta (2,2*,3,2,3) = 12+1
6. Paweł Przedpełski (2,3,0,3,2) = 10
7. Oskar Fajfer (1*,1*,1,1*) = 4+3

Stal Gorzów – 42:
09. Niels Kristian Iversen (3,w,2*,3,0,2) = 10+1
10. Linus Sundström (1,1,-,2,1) = 5
11. Krzysztof Kasprzak (1,1,2,1,0) = 5
12. Tomasz Gapiński (0,3,0,-) = 3
13. Matej Zagar (0,1,-,1*) = 2+1
14. Adrian Cyfer (0,0,d) = 0
15. Bartosz Zmarzlik (3,3,3,2*,3,3) = 17+1

Bieg po biegu:
1. Iversen, Holder, Sundström, Gomólski (w/su) – 4:2
2. Zmarzlik, Przedpełski, Fajfer, Cyfer 3:3 / 7:5
3. Miedziński, Doyle, Kasprzak, Gapiński – 1:5 / 8:10
4. Zmarzlik, Laguta, Fajfer, Zagar – 3:3 / 11:13
5. Gapiński, Holder, Kasprzak, Gomólski – 4:2 / 15:15
6. Doyle, Miedziński, Zagar, Cyfer – 1:5 / 16:20
7. Przedpełski, Laguta, Sundström, Iversen (w/u) – 1:5 / 17:25
8. Zmarzlik, Iversen (RT), Holder, Przedpełski (RZ) – 5:1 / 22:26
9. Iversen, Zmarzlik (RZ), Miedziński, Doyle (w) – 5:1 / 27:27
10. Laguta, Kasprzak, Fajfer, Gapiński – 2:4 / 29:31
11. Doyle, Sundström, Zagar, Gomólski – 3:3 / 32:34
12. Przedpełski, Holder, Kasprzak, Cyfer (d) – 1:5 / 33:39
13. Zmarzlik (RT), Laguta, Fajfer, Iversen – 3:3 / 36:42
14. Zmarzlik (RZ), Przedpełski (RZ), Sundström, Holder – 4:2 / 40:44
15. Laguta, Iversen, Doyle, Kasprzak – 2:4 / 42:48

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close