czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Sport / Żużel / Kasprzak podtrzymuje dobrą formę
fot. Marcin Pakulski
Kasprzak ma znakomitą passę (fot. Marcin Pakulski)

Kasprzak podtrzymuje dobrą formę

Niestety, zawodników Falubazu próżno szukać „po przodach”. Jarosław Hampel zaczął wyśmienicie – od zwycięstwa. Potem jednak strasznie się pogubił i ostatecznie zajął odległe 14. miejsce, zdobywszy tylko 4 „oczka”. Nikogo zatem nie trzeba przekonywać, że „Mały” wciąż boryka się z problemami. Natomiast Andreas Jonsson zaczął turniej w Dyneburgu zupełnie bez błysku, a po dwóch startach nie miał jeszcze zdobyczy punktowej. Później co prawda poprawił się, ale to wciąż nie jest zawodnik, który trochę czasu wstecz walczył o najwyższe laury i brylował na torze. 6 punktów nie mogło pozwolić Szwedowi na awans do półfinałów.

Z imprezy w mało profesjonalny sposób wyeliminował się Darcy Ward. Australijczyka przebadano alkomatem, a ponieważ wyświetlony wynik był różny od 0.0, wykluczono go z turnieju. Ward może pluć sobie w brodę, bowiem stracił w klasyfikacji generalnej kilka lokat, a jego strata do „czuba” się znacząco powiększyła. Miejsce Kangura zajął pierwszy rezerwowy, Kasts Poudzuks, który bliski był sprawienia niespodzianki. Łotysz dobrze sobie radził na nawierzchni, którą świetnie znał, i uzyskał awans do półfinałów. Tam musiał uznać wyższość Kasprzaka, którego jednak cały czas nękał atakami.

Przeciętnie w Dyneburgu zaprezentowali się Holder, Woffinden i Iversen. Aktualny Mistrz Świata znalazł się co prawda w czołowej ósemce po rundzie zasadniczej, ale kolejna gonitwa mu się nie udała. A Duńczyk może mówić o pechu – przez defekt na punktowanej pozycji stracił miejsce premiujące walką o finał.

Patrząc przez pryzmat tegorocznej formy, a także w świetle wyników z ostatnich tygodni, powszechnie oczekiwano, że Hancock, Pedersen i Kasprzak będą rozdawać karty. Tak też było, każdy z wspomnianych żużlowców znakomicie odnajdywał się na łotewskim torze. Fakt, że to trio znalazło się w wyścigu wieńczącym turniej, nikogo nie zadziwił. Zagadka pozostawała jednak kolejność na podium. Strat wygrał Hancock, za nim mknęli Pedersen i Kasprzak. Polak wyprzedził „Powera”, a później fantastycznym, szerokim atakiem wyprzedził Amerykanina. „Herbie” stracił jeszcze swoje miejsce na rzecz Duńczyka.

Punktacja:
1.
Krzysztof Kasprzak (Polska) 3,2,2,3,2,2 + 3 w finale = 17
2. Nicki Pedersen (Dania) 2,2,3,3,3,3 + 2 w finale = 18
3. Greg Hancock (USA) 3,1,3,3,2,3 + 1 w finale = 16
4. Kenneth Bjerre (Dania) 3,0,1,2,3,2 + 0 w finale = 11
– – – – – – – –
5. Kasts Poudzuks (Łotwa) 2,3,1,2,1 + 1 w półfinale = 10
6. Matej Zagar (Słowenia) 1,2,1,3,1 + 1 w półfinale = 9
7. Tai Woffinden (Anglia) 0,3,1,1,3 + 0 w półfinale = 8
8. Troy Batchelor (Australia) 1,1,2,2,2 + 0 w półfinale = 8
– – – – – – – –
9. Niels K. Iversen (Dania) 0,3,2,2,d = 7
10. Fredrik Lindgren (Szwecja) 1,2,3,0,0 = 6
11. Chris Holder (Australia) 2,0,3,1,0 = 6
12. Andreas Jonsson (Szewcja) 0,0,2,1,3 = 6
13. Martin Smoliński (Niemcy) 2,1,0,1,2 = 6
14. Jarosław Hampel (Polska) 3,0,0,01 = 4
15. Chris Harris (Anglia) 0,3,0,0,d = 3
16. Andzejs Lebedevs (Łotwa)  1,1,0,0,1 = 3
17. Darcy Ward (Australia) ns (wykl.)
 

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close