poniedziałek , 5 Grudzień 2016
Home / Sport / Żużel / Grzegorz Walasek wraca do Zielonej Góry
fot. falubaz.com
Ta dwójka będzie mieć duży wpływ na siłę rażenia Falubazu w przyszłym roku (fot. falubaz.com)

Grzegorz Walasek wraca do Zielonej Góry

Tym samym właściwie możemy uważać skład czwartej drużyny minionych rozgrywek za zamknięty. Odszedł Kamil Adamczewski, który po wyjściu z wieku juniora nie miałby pewnego miejsca w meczowym zestawieniu. Nic nie słychać w sprawie Mikkela B. Jensena. Za to można się pochwalić dwoma wzmocnieniami – właśnie Walaskiem i Pieszczkiem. Pozostałe nazwiska się nie zmieniają. Zakontraktowanie kogoś, kto gwarantuje taki poziom jazdy było konieczne, ze względu na karę Patryka Dudka – aż do sierpnia.

Doświadczony 38-latek był dość łakomym kąskiem. Każdemu zespołowi potrzebny jest solidny polski senior. Podczas jesieni słyszano więc o rozmowach Walaska z Gorzowem czy Rzeszowem. Ostatecznie nie doszły one do skutku: „Miałem kilka ofert i nie jest to żadną tajemnicą. Konkretne z Rzeszowa i Gorzowa, ale nie doszliśmy do porozumienia i wybrałem ofertę z Zielonej Góry. Tu będę teraz jeździł i starał się zdobywać jak najwięcej punktów. Nie chciałbym wracać do tego co było. To już przeszłość i nie ma sensu tego odgrzebywać. Przed nami sezon 2015 i wolę skupić się na tym, żeby był on jak najlepszy dla mnie i całej drużyny.” – przyznaje żużlowiec w wywiadzie dla falubaz.com.

Ten transfer śmiało można określić mianem „głośnego”. Część zielonogórzan nie przepada za „Gregiem”, przypinając mu łatkę „złotówy”. Kibice nie mają jednak wyjścia, będą musieli oglądać Polaka w żółto-biało-zielonych barwach. Menadżer drużyny, Jacek Frątczak, podkreśla swoje zadowolenie ze sfinalizowanego kontraktu: „Cieszymy się, że Grzegorz wraca do Zielonej Góry. To chłopak stąd i dobrze, że to koło się zapętliło. Tak powinno być, że wychowankowie wracają do swoich macierzystych drużyn. My z Grzegorzem rozmawialiśmy już od dłuższego czasu, a w trakcie sezonu, kiedy Grzesiek był praktycznie bez klubu, mógł liczyć na naszą pomoc. Można powiedzieć, że podczas ostatnich spotkań był pełnoprawnym członkiem naszej drużyny.”

To pokazuje też, że temat Walasek-Falubaz nie zaczął się dopiero tej jesieni. Sam zainteresowany przyznaje, że bardzo ważne jest wsparcie z Winnego Grodu: „Od kilku tygodni trenuję wspólnie z zawodnikami Falubazu. Brakowało mi trochę tych wspólnych zajęć, bo do tej pory miałem zajęcia indywidualne. Tej zmiany potrzebowałem i cieszę się, że mogę uczęszczać na treningi z Andrzejem Bartochem. Zielonogórski klub już w trakcie sezonu 2014 dużo mi pomógł. Miałem możliwość korzystania z zaplecza, które było do dyspozycji innych zawodników. To też istotne, bo nie we wszystkich klubach rzeczy związane z rehabilitacją czy leczeniem ogólnie załatwia się jednym telefonem”.

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close