niedziela , 11 Grudzień 2016
Home / Sport / Żużel / Falubaz wraca z tarczą. Leszno zdobyte
Patryk Dudek (fot. mat. prasowe)

Falubaz wraca z tarczą. Leszno zdobyte

Starcie z „Bykami” nie zaczęło się dla nas dobrze. W inauguracyjnej gonitwie na wyjściu z drugiego łuku drugiego okrążenia strasznie podniosło Patryka Dudka, który upadł i wylądował na odcinku ogrodzenia pozbawionym dmuchanej bandy. Wypadek wyglądał nieprzyjemnie. Na szczęście „DuZers” wstał o własnych siłach. W powtórce osamotniony Loktaev nie miał szans z parą Pedersen-Baliński. Gonitwa młodzieżowa również padła łupem gospodarzy – 4:2. Odpowiedź zielonogórzan nadeszła jednak szybko. Protasiewicz i Jonsson nie dali szans starszemu z braci Pawlickich i bezbarwnemu tego dnia Michelsenowi. Bieg nr 4 to podział punktów i kontuzja gości. W pierwszym podejściu zabrakło miejsca dla Strzelca, który upadł na tyle nieszczęśliwie, że mówi się o podejrzeniu poważnego urazu nadgarstka – może nawet złamania.

Remisem zakończył się również piąty wyścig, a w kolejnym podwójnie przegrali nieoczekiwanie Kapitan i „AJ”. W ten sposób przewaga gospodarzy skoczyła do 6 oczek – 21:15. Trener Dobrucki sięgnął wtedy po rezerwę taktyczną – Strzelec za Adamczewskiego. Ruch ten nie wypalił, na szczęście pewnie wygrał Hampel. Stratę zminimalizował młody duet Dudek-Loktaev – pokazali plecy Piotrowi Pawlickiemu i Grzegorzowi Zengocie, doprowadzając do stanu 25:23.

Na dublet Falubazu odpowiedział Baliński i Pedersen. Mogło być nawet 5:1, jednak fenomenalnym atakiem po zewnętrznej na drugie miejsce, przed „Balona”, przedarł się Jonsson. Do pierwszego remisu w spotkaniu doprowadzili Sasza i Kapitan w odsłonie nr 11. Za chwilę jednak prowadzenie odzyskała Unia, po wspaniałym zwycięstwie Musielaka i Przemysława Pawlickiego. Przed biegami nominowanymi leszczynianie wygrali jeszcze 4:2, osiągając prowadzenie 42:36. To dawało trenerowi Dobruckiemu możliwość sięgnięcia po drastyczne środki.

Obydwa z ostatnich wyścigów zakończyły się wygranymi zielonogórzan 5:1. Dwukrotnie pojechał w nich „Mały”, który perfekcyjnie wykorzystał znajomość owalu biało-niebieskich. Zwycięstwo w meczu przyszło jednak bardzo, bardzo trudno. O ile wspomniany Hampel nie miał problemów z triumfem w biegu 14., to Loktaev wywalczył drugie miejsce dopiero na kresce, po tym jak błąd popełnił Piotr Pawlicki. Nie mniejsze emocje zafundowała wszystkim oglądającym szlagier ostatnia gonitwa. Tu na szczególne uznanie zasługuje Protasiewicz, który książkowo rozegrał pierwszy wiraż. Najpierw zablokował Pedersena, zamykając krawężnik, a Duńczyk przez to był zmuszony pojechać szerzej, tym samym nie zostawiając miejsca Pawlickiemu. Żółto-biało-zieloni objęli podwójne prowadzenie, którego nie oddali do końca. Przed metą z toru, w niesławie, zjechał Pedersen, który nie widział sensu kontynuowania wyścigu.

W obozie zielonogórskim widoczne są luki. Andreas Jonsson pojechał po raz kolejny poniżej swoich możliwości, totalnie zawiedli też młodzieżowcy. Patryk Dudek również nie zachwycał, jednak może się tłumaczyć groźnym upadkiem. Z kolei cichym bohaterem można nazwać Saszę Loktaeva – 20-latek aż trzy biegi wygrywał podwójnie. Kapitanowi zdarzyły się co prawda wpadki, zdobywał jednak punkty w najbardziej kluczowych momentach meczu. A na Hampela brakuje pochwał.

U biało-niebieskich widać równość. Punktował, poza Michelsenem, każdy, zabrakło jednak zdecydowanego lidera. Rolę takowego miał spełniać Pedersen, jednak na pewno zawiódł. Nieudany występ ma za sobą również Zengota, choć początek był obiecujący.

SPAR Falubaz Zielona Góra:

1. Patryk Dudek (w,1*,3,0) = 4+1
2. Aleksandr Loktaev (1,2,2*,2*,2*) = 9+3
3. Piotr Protasiewicz (3,1,0,3,3) = 10
4. Andreas Jonsson (2*,0,2,0,-) = 4+1
5. Jarosław Hampel (3,3,3,2,3,2*) = 16+1
6. Kamil Adamczewski (0,-,1) = 1
7. Adam Strzelec (2,0,0,0) = 2

Unia Leszno:

09. Nicki Pedersen (2*,2,3,1,d) = 8+1
10. Damian Baliński (3,1*,1,1,-) = 6+1
11. Przemysław Pawlicki (1,3,2,3,1) = 10
12. Mikkel Michelsen (0,0,-,-) = 0
13. Grzegorz Zengota (1*,3,0,0,-) = 4+1
14. Tobiasz Musielak (3,2*,1*,2*,0) = 8+3
15. Piotr Pawlicki (1,2,1,3,1) = 8

Bieg po biegu:

1. Baliński, Pedersen, Loktaev, Dudek (w/u) – 5:1
2. Musielak, Strzelec, Pawlicki Piotr, Adamczewski – 4:2 / 9:3
3. Protasiewicz, Jonsson, Pawlicki Przemysław, Michelsen – 1:5 / 10:8
4. Hampel, Pawlicki Piotr, Zengota, Strzelec – 3:3 / 13:11
5. Pawlicki Przemysław, Loktaev, Dudek, Michelsen – 3:3 / 16:14
6. Zengota, Musielak, Protasiewicz, Jonsson – 5:1 / 21:15
7. Hampel, Pedersen, Baliński, Strzelec (r. takt.) – 3:3 / 24:18
8. Dudek, Loktaev, Pawlicki Piotr, Zengota – 1:5 / 25:23
9. Pedersen, Jonsson, Baliński, Protasiewicz – 4:2 / 29:25
10. Hampel, Pawlicki Przemysław, Musielak (r. zwyk.), Strzelec – 3:3 / 32:28
11. Protasiewicz, Loktaev, Baliński, Zengota – 1:5 / 33:33
12. Pawlicki Przemysław, Musielak, Adamczewski, Dudek – 5:1 / 38:34
13. Pawlicki Piotr (r. zwyk.), Hampel, Pedersen, Jonsson – 4:2 / 42:36
14. Hampel, Loktaev, Pawlicki Piotr (r. zwyk.), Musielak (r. zwyk.) – 1:5 / 43:41
15. Protasiewicz, Hampel, Pawlicki Przemysław, Pedersen (d/4 msc.) – 1:5 / 44:46

 

Autor: Marcin Pakulski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close