niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Sport / Żużel / Dwóch Polaków na podium w Bydgoszczy
fot. sport.pl
Jarosław Hampel (fot. sport.pl)

Dwóch Polaków na podium w Bydgoszczy

GP Europy rozegrane na bydgoskim torze było znakomitym widowiskiem, a "KK" zanotował pierwsze w karierze zwycięstwo w turnieju elitarnego cyklu. Mało który wyścig rozgrywał się bez historii, a kilkakrotnie niesamowite szarże tuż przed linią mety dawały zwycięstwo. Najlepszym przykładem może być bieg finałowy – pasjonującą walkę o medale stoczyła trójka Kasprzak-Ward-Hampel. Za plecami wymienionych zawodników snuł się Greg Hancock, który wyraźnie nie miał pomysłu na ataki. Warto jednak pamiętać, że Amerykanin wybornie spisywał się w poprzednich startach. Drugi z reprezentantów SPAR Falubazu, Andreas Jonsson, odpadł w półfinale. Awans stracił na rzecz właśnie późniejszego triumfatora.

Nie wszyscy faworyci spisali się jednak tak dobrze, jak tego oczekiwano. Nicki Pedersen i Tai Woffinden zaczynali swoje występy wręcz fatalnie. Zakończyli co prawda biegowymi wygranymi, ale tylko na otarcie łez. Duńczyk zaś zapoznał się jeszcze z nawierzchnią, zanotował bowiem upadek po swoim błędzie – zahaczył o tylne koło jadącego przed nim rodaka, Iversena. Chris Holder jeździł przyzwoicie, ale w barażu o finał zajął trzecie miejsce, za swoim rodakiem "Darkym" i Hancockiem. Lepiej niż przewidywano zaprezentował się sensacyjny triumfator nowozelandzkiej rundy GP. Martin Smolinski awansował, nieco szczęśliwie, do półfinałów, tam nie miał jednak nic do powiedzenia. To i tak w miarę dobrze, bowiem wielu znawców skazywało go na któreś z ostatnich miejsc.

Z dziką kartą w Bydgoszczy wystartował Adrian Miedziński. Polak zaczął dobrze, miał 5 oczek po dwóch seriach startów. Później jednak popełnił juniorski błąd, zawadził o Zagara i upadł na tor. Jakby było mało, "Miedziak" fatalnie upadł jeszcze w swoim następnym starcie, bez niczyjej ingerencji, mocno uderzając głową o nawierzchnię toru. Siła była tak duża, że żużlowiec miał problemy ze wstaniem i poruszaniem się. Zawodnik poczuł się lepiej po chwili odpoczynku, gdy minął szok i stres. Jednak po tych wypadkach z reprezentanta Polski wyraźnie "zeszło powietrze".

Klasyfikacja:
1. Krzysztof Kasprzak (Polska) – 3,3,3,1,3,2,3 = 18
2. Darcy Ward (Australia) – 2,1,3,3,3,2,2 = 16
3. Jarosław Hampel (Polska) – 3,1,2,3,1,3,1 = 14
4. Greg Hancock (USA) – 3,3,3,2,2,3,0 = 16
– – – – – –
5. Chris Holder (Australia) – 1,2,2,3,2,1 = 11
6. Andreas Jonsson (Szwecja) – 1,3,2,3,0,1 = 10
7. Niels Kristian Iversen (Dania) – 2,2,2,2,2,0 = 10
8. Martin Smolinski (Niemcy) – 1,3,1,0,2,0 = 7
– – – – – –
9. Matej Zagar (Słowenia) – 2,0,1,2,1 = 6
10. Adrian Miedziński (Polska) – 3,2,w,w,0 = 5
11. Nicki Pedersen (Dania) – 0,1,w,1,3 = 5
12. Tai Woffinden (Wielka Brytania) – 0,0,1,1,3 = 5
13. Fredrik Lindgren (Szwecja) – 2,1,0,2,0 = 5
14. Troy Batchelor (Australia) – 0,0,3,1,0 = 4
15. Kenneth Bjerre (Dania) – 0,2,1,0,1 = 4
16. Chris Harris (Wielka Brytania) – 1,0,0,0,1 = 2

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close