Home / Sport / Żużel / Derby Ziemi Lubuskiej dla Stali Gorzów
fot. Tomasz Groński/falubaz.com
Stelmet Falubaz walczył do samego końca (fot. Tomasz Groński/falubaz.com)

Derby Ziemi Lubuskiej dla Stali Gorzów

O tym meczu mówiło się od dawna. W zasadzie, kibice szukali daty Derbów już od dnia opublikowania terminarza rozgrywek na sezon 2013. Stal Gorzów, chociaż po zimie mająca wyraźnie mniejszą siłę rażenia, podejmie Stelmet Falubaz. To spotkanie zawsze spycha wszystko na dalszy plan, bo to w końcu od wielu wielu lat trwająca "święta wojna". Niestety, po raz pierwszy w historii spotkania na żywo nie obejrzała zorganizowana grupa kibiców z Winnego Grodu. Zbuntowano się przeciw rygorystycznie zaostrzonym wymogom, więc na stadionie zasiedli wyłącznie kibice z Północy. Żółto-biało-zielonym jeźdźcom na pewno brakowało fantastycznego dopingu, jednak kibice oczekiwali na zespół na stadionie, po meczu.

Po próbie toru, prezentacji i ostatnich przygotowaniach w parku maszyn, o godzinie 16 zaczęło się wielkie, derbowe ściganie. Dobrą dyspozycję zasygnalizował Jonsson, wygrywając z Iversenem i Sundstroemem. Później jednak nie było tak kolorowo… W juniorskim biegu w klasycznym "dominie" upadł Cyran, powodując też upadek Adamczewskiego. W powtórce tegoż wyścigu również upadł zielonogórski junior, za co został wykluczony. Przykrą niespodziankę sprawił później duet Kasprzak-Hlib, przywożąc na Protasiewiczu i Jabłońskim podwójne zwycięstwo. Zaczynało się robić dość nieciekawie – stal prowadziła już 12:6. Następnie Iversen zostawił daleko za sobą Hampela i Dudka, ratując remis w biegu i utrzymując przewagę w meczu. W następnym biegu, jako rezerwę taktyczną, trener Dobrucki w miejsce słabego Davidssona posłał do boju Hampela do pary z Jonssonem. Liderzy Stelmet Falubazu bez problemu dowieźli podwójne zwycięstwo i zmniejszyli stratę w meczu do 2 punktów – Stal prowadziła tylko 16:14. Jak się jednak okazało, był to jedyny triumf 5:1 zielonogórzan w całym spotkaniu. Dalszy przebieg spotkania przebiegał ciągle pod dyktando gospodarzy – "nasi" mieli niewiele do powiedzenia. Szczególnie zawieść mógł bieg 7, gdzie podwójnie przegrali Hampel z Dudkiem… kolejnym ciosem z tej samej serii była podwójna porażka duetu Jonsson-Protasiewicz w jedenastym biegu. Wtedy Stelmet Falubaz przegrywał już 27:39, i jasne stało się, że walka o zwycięstwo w tym meczu będzie graniczyć z cudem, a pozostaje walczyć chociaż o jak najkorzystniejszy rezultat, pod kątem rundy rewanżowej. W trzynastym biegu nieco strat odrobił Hampel z Dudkiem, i przed biegami nominowanymi przegrywaliśmy 34:44. W ostatnich wyścigach obyło się bez niespodzianek, poza jedną, też przykrą – Andreas Jonsson wjechał w taśmę, która jeszcze bardzo mocno i brutalnie szarpnęła do tyłu jego głową…

Stelmet Falubaz musiał uznać wyższość Stali, przegrywając na wyjeździe 40:50. Ze strony gospodarzy wspaniałą formę pokazali Kasprzak i Iversen, nadspodziewanie dobrze pojechał Sundstroem. Do tego dołożyć trzeba punkty Zmarzlika, Hliba i Cyrana. A w obozie żółto-biało-zielonych? Wyjazdowy "czar Davidssona" prysł, Szwed nie zdobył bowiem nawet punktu w Gorzowie, podobnie jak Kamil Adamczewski – ten zaś aż trzykrotnie upadał na tor, najważniejsze więc będzie jego zdrowie i samopoczucie. "Jabłko" i Kapitan, po wspaniałym meczu z leszczyńską Fogo Unią, zaliczyli wyraźnie słabsze spotkanie. Większych zastrzeżeń nie można mieć do Dudka, Jonssona i Hampela – byli liderami drużyny, choć zdarzyły im się wpadki. Choć może to całe spotkanie było jedynie wpadką?

Stal Gorzów 50-40 Falubaz Zielona Góra

 

Stal Gorzów

 

 

Falubaz Zielona Góra

Nr

Zawodnik

 

1

2

3

4

5

6

S

B

 

 

Nr

Zawodnik

 

1

2

3

4

5

6

S

B

9

D.Nermark Z/Z

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1

A.Jonsson

 

3

2'

2

0

2

t

9

1

10

L.Sundstroem

 

1'

2'

2

2'

0

2

9

3

 

 

2

J.Davidsson

 

0

0

 

 

 

 

0

 

11

K.Kasprzak

 

3

1

3

2

3

1'

12

1

 

 

3

P.Protasiewicz

 

1

1'

3

1

d

 

6

1

12

P.Hlib

 

2'

0

1

 

 

 

3

1

 

 

4

K.Jabłoński

 

0

2

0

 

 

 

2

 

13

N.K.Iversen

 

2

3

3

3

3

2

16

 

 

 

5

J.Hampel

 

2

3

0

3

3

3

14

 

14

Ł.Cyran

 

1

0

0

 

 

 

1

 

 

 

6

P.Dudek

 

2

1'

1

1'

1

3

9

2

15

B.Zmarzlik

 

3

0

1

1'

2

1

8

1

 

 

7

K.Adamczewski

 

w

w

0

 

 

 

0

 

Bieg 1: A.Jonsson, N.K.Iversen, L.Sundstroem, J.Davidsson 3:3

Bieg 2: B.Zamrzlik, P.Dudek, Ł.Cyran, K.Adamczewski (u/w) 4:2 (7:5)

Bieg 3: K.Kasprzak, P.Hlib, P.ProtasiewiczK.Jabłoński 5:1 (12:6)

Bieg 4: N.K.Iversen, J.HampelP.Dudek, B.Zmarzlik 3:3 (15:9)

Bieg 5: J.HampelA.Jonsson, K.Kasprzak, P.Hlib 1:5 (16:14)

Bieg 6: N.K.Iversen, K.JabłońskiP.Protasiewicz, Ł,Cyran 3:3 (19:17)

Bieg 7: K.Kasprzak, L.Sundstroem, P.DudekJ.Hampel 5:1 (24:18)

Bieg 8: N.K.Iversen, A.Jonsson, B.Zmarzlik, J.Davidsson 4:2 (28:20)

Bieg 9: P.Protasiewicz, L.Sundstroem, B.Zmarzlik, K.Jabłoński 3:3 (31:23)

Bieg 10: J.Hampel, K.Kapsrzak, P.Hlib, K.Adamczewski (u/w) 3:3 (34:26)

Bieg 11: N.K.Iversen, L.Sundstroem, P.ProtasiewiczA.Jonsson 5:1 (39:27)

Bieg 12: K.Kasprzak, A.JonssonP.Dudek, Ł.Cyran 3:3 (42:30)

Bieg 13: J.Hampel, B.Zmarzlik, P.Dudek, L.Sundstroem 2:4 (44:34)

Bieg 14: P.Dudek, L.Sundstroem, B.Zmarzlik, P.Protasiewicz (d) 3:3 (47:37)

Bieg 15: J.Hampel, N.K.Iversen, K.Kasprzak, K.Adamczewski 3:3 (50:40)

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close