Home / Sport / Żużel / Apator na kolanach – hit Ekstraligi dla Zielonej Góry!
fot. falubaz.com
Apator na kolanach - hit Ekstraligi dla Zielonej Góry! (fot. falubaz.com)

Apator na kolanach – hit Ekstraligi dla Zielonej Góry!

Wyścig otwarcia udał się zielonogórzanom doskonale. Po dobrym starcie młoda i energetyczna para Dudek-Loktaev nie dała szans Sayfutdinovowi i Miedzińskiemu. W biegu juniorskim 3:3, a za chwilę eksportowy, australijski duet gości doprowadził do remisu w spotkaniu. W gonitwie nr 4 dość nieoczekiwanie młodzieżowcy rozdawali karty – wygrał Fajfer, przed Hampelem i Adamczewskim, na końcu stawki jechał Gollob. Po pierwszej serii startów na tablicy widniał rezultat 12:12, co potwierdzało tezę o meczu "na styku".

Następne trzy biegi odjechano pod dyktando gospodarzy. Szczególnie niesamowity był ten szósty – za pracę Jarosława Hampela chapeaux bas! "Mały" tak rozpracował pierwszy wiraż, że bez problemu pilotował Strzelca na podwójnym prowadzeniu z toruńskimi Australijczykami. Kolejna gonitwa to wyborna walka Loktaeva i Przedpełskiego o drugie miejsce, wygrał o milimetry Polak. W ten sposób SPAR Falubazowi udało się odskoczyć na 6 "oczek" – 24:18. To, co najbardziej zaskakiwało wszystkich obserwujących starcie Mistrzów z Wicemistrzami, to dwa straty i dwa zera w przypadku Jonssona i Golloba.

Wymieniona dwójka zdobyła wreszcie punkty w biegu 10, wygranym przez żółto-biało-zielonych 4:2. Wcześniej jednak, w "gonitwie środka" doszło do małego karambolu. W klasycznym żużlowym dominie "Miedziak" pchnął "Małego", ten wpadł na Sayfutdinova, a na końcu reakcji łańcuchowej znalazł się Adamczewski. Rosjanin i Polak upadli, na szczęście niegroźnie. Po dziesięciu wyścigach prowadziliśmy 34:26 i upragniona wygrana była coraz bliżej.

Przyjezdnych złamał bieg nr 13 – dublet w wykonaniu "AJ-a" i "DuZersa" dał nam 45 punktów, a co za tym idzie, pewna wygraną. Wyścigi nominowane pozwoliły na osiągnięcie pokaźnej przewagi. Najciekawsza była jednak ostatnia odsłona dnia. Goście,Holder & Miedziński, wyszli na podwójne prowadzenie, jednak Kapitan i Hampel powalczyli i ostatecznie rozstrzygnęli ten start na 4:2.

W ekipie Myszki Miki widać równość. Ważne punkty dorzucił każdy z zawodników, nawet Jonsson, który wreszcie się przebudził na końcówkę. Szczególnie optymistycznie wyglądają zdobycze naszych młodzieżowców. Wyśmienite zwycięstwo nad dream-teamem z Grodu Kopernika na pewno doda otuchy w Zielonej Górze.

W obozie Apatora widać z kolei "mizerię". Fatalny występ Golloba, nie lepszy Sayfutdinova. Juniorzy zaczęli dość dobrze, potem jednak się pogubili. Na wysokości zadania stanęli jedynie Holder i "Miedziak", a wyżej zapunktować na pewno mógł też Ward.

Apator Toruń:
1. Emil Sayfutdinov (0,2,0,-,-) = 2
2. Adrian Miedziński (1,1*,3,1*,2,0) = 8+2
3. Chris Holder (2*,0,2,2,3,2) = 11+1
4. Darcy Ward (3,1,1*,0) = 5+1
5. Tomasz Gollob (0,0,2,1,-) = 3
6. Paweł Przedpełski (3,2,0,0) = 5
7. Oskar Fajfer (0,3,0) = 3

SPAR Falubaz Zielona Góra:
09. Patryk Dudek (2*,3,0,3,3) = 11+1
10. Aleksandr Loktaev (3,1,3,0,1) = 8
11. Piotr Protasiewicz (1,3,3,2,1) = 10
12. Andreas Jonsson (0,0,1,2*) = 3+1
13. Jarosław Hampel (2,3,1*,3,3) = 12+1
14. Adam Strzelec (1*,2*,1*) = 4+3
15. Kamil Adamczewski (2,1*,2) = 5+1

Bieg po biegu:
1. Loktaev, Dudek, Miedziński, Sayfutdinov – 5:1
2. Przedpełski, Adamczewski, Strzelec, Fajfer – 3:3 / 8:4
3. Ward, Holder, Protasiewicz, Jonsson – 1:5 / 9:9
4. Fajfer, Hampel, Adamczewski, Gollob – 3:3 / 12:12
5. Protasiewicz, Sayfutdinov, Miedziński, Jonsson – 3:3 / 15:15
6. Hampel, Strzelec, Ward, Holder – 5:1 / 20:16
7. Dudek, Przedpełski, Loktaev, Gollob – 4:2 / 24:18
8. Miedziński, Adamczewski, Hampel, Sayfutdinov – 3:3 / 27:21
9. Loktaev, Holder, Ward, Dudek – 3:3 / 30:24
10. Protasiewicz, Gollob, Jonsson, Fajfer – 4:2 / 34:26
11. Hampel, Holder, Miedziński, Loktaev – 3:3 / 37:29
12. Holder (r. takt.), Protasiewicz, Strzelec, Przedpełski – 3:3 / 40:32
13. Dudek, Jonsson, Gollob, Ward – 5:1 / 45:33
14. Dudek, Miedziński (r. takt.), Loktaev, Przedpełski (r. zwykła) – 4:2 / 49:35
15. Hampel, Holder, Protasiewicz, Miedziński – 4:2 / 53:37

Autor: Marcin Pakulski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close