Home / Sport / Żużel / 17 lat oczekiwań na…
fot. Mateusz Kucza
(fot. Mateusz Kucza)

17 lat oczekiwań na…

Gdy Grzegorz Walasek w połowie sezonu (trwała fatalna passa) powiedział: „My szykujemy formę na play – off”, wielu kibiców pukało się pewnie w głowę. Gdy zielonogórscy żużlowcy dostali się do pierwszej szóstki widziano w tym fart. Później przyszły jednak fantastyczne mecze z Unią Leszno i Unibaxem Toruń. „Falubaz” odbił sobie dwie z trzech wcześniejszych porażek na własnym torze. Czy teraz zrehabilitują się w pełni przed zielonogórskimi kibicami?

Co przemawia za „Falubazem”?

Zielona Góra ma w swoich szeregach Grzegorza Walaska – zawodnika, który ostatnimi czasy jest w wyjątkowym sztosie. Punktów „Grega” raczej możemy być pewni, chyba że rywale postanowią „wyeliminować” go z dalszej rywalizacji.

Ponieważ jeden zawodnik nie jest w stanie zwyciężyć w meczu wiele będzie zależało od pozostałych żużlowców – jeżeli do jazdy będzie gotowy Rafał Dobrucki, Piotr Protasiewicz nie przekombinuje z ustawieniami na treningu, Niels K. Iversen pojedzie jak w GP Challenge, Fredrik Lindgren zaprezentuje się na swoim poziomie a Grzegorz Zengota nie „padnie” po czeskim maratonie, to wszystkie trybiki się zazębią i będziemy mieli szansę na zwycięstwo.

Jak pokazują ostatnie mecze sprzymierzeńcem zielonogórskich żużlowców stał się tor. Jeżeli więc któryś z naszych zawodników się specjalnie nie popisze (patrz punkt 2.) w nawierzchni możemy upatrywać naszego dodatkowego atutu.   

W tym sezonie w Zielonej Górze panuje moda na brąz. Kolekcję medalów indywidualnych i w parach należałoby teraz uzupełnić medalem w drużynie. Zielonogórscy żużlowcy widzą szansę na kolejne krążki i z całą pewnością nie będą chcieli jej przepuścić. Przecież zielonogórskie chłopaki lubią brąz…

Co przemawia za częstochowskimi „Lwami"?

Przede wszystkim dwie petardy w drużynie Złomrexu – Nicki Pedersen i Greg Hancock. Wielokrotnie poprowadzili swoją drużynę do zwycięstwa w tym sezonie. Dodatkowo mając w składzie Sebastiana Ułamka (który na zielonogórskim torze wywalczył awans do GP) częstochowianie nawet bez Lee Richardsona i Tomasza Gapińskiego będą bardzo wymagającym i silnym zespołem.

Gdy jest się kandydatem do złota i przegrywa się w półfinale to musi boleć. Napędzeni sportową złością i chęcią zdobycia jakiegokolwiek medalu zawodnicy Złomrexu będą robili wszystko, aby pokazać kto jest lepszy już w pierwszym meczu.

Wszystkie dywagania staną się po prostu nieważne w niedzielę wieczorem, kiedy to zaryczą silniki i rozpocznie się walka o brązowy medal DMP.
Autor: Weronika Górnicka

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close