Home / Sport / Pozostałe / Hiszpania wzięła Danię na rogi
Hiszpania po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł Mistrza Świata (fot. Alex Capparos)

Hiszpania wzięła Danię na rogi

Początek finału z resztą jak i dalszy jego przebieg rozczarował duńskich kibiców. Wicemistrzowie Świata po pięciu minutach gry przegrywali już 0:3. Ulrik Wilbek musiał zareagować dlatego poprosił o czas, pomogło, dunowie odczarowali bramkę Arpada Sterbika. Najpierw trafił Kasper Soondergaard, a następnie Rasmus Lauge. W zespole Hispanolos znakomicie spisywał się Antonio Jesus Garcia i Joan Cannelas. Dwaj rozgrywający do spółki z Valero Riverą nadawali tonu grze swojej drużyny.

W 12. minucie meczu po trzeciej bramce Cannelasa zupełnie zagubionego w duńskiej bramce Niklasa Landina zmienił Jannick Green, który już przy pierwszej interwencji popisał się kapitalną obroną rzutu z kontry wcześniej niepowsztrzymanego Cannelasa. Po kwadransie gry hiszpanie ponownie uzyskali trzybramkową przewagę, duńczycy męczyli się w ataku pozycyjnym, a z racji słabej gry w obronie nie mogli wyprowadzić szybkiego ataku.

Pierwszy rzut karny w spotkaniu wykorzystał niezawodny Anders Eggert. Duński skrzydłowy ponownie dał o sobie znać minutę później wykorzystując długo oczekiwane rozegranie ataku pozycyjnego z wiązaniem. La Roja wciąż jednak utrzymywała przewagę 2-3 bramek konsekwentnie rozgrywając atak pozycyjny do przygotowanej pozycji rzutowej.

W 20. minucie pierwszą siódemkę na dziesiątą bramkę dla Hiszpanii zamienił Cannelas, rozgrywający jeden z lepszych w swojej karierze mecz. Hiszpanie w 23. minucie osiągnęli przewagę pięciu trafień. Duńczycy jakby przygnieceni dopingiem fanów w Palau St Jordi z coraz większym niepowodzeniem rozgywali kolejne akcje, z racji tego Wilbek już w 24. minucie był zmuszony poprosić o drugi time out. Na niewiele to się zdało bo Dania do szatni udała się z bagażem ośmiu bramek straty. Grająca w czerwonych koszulkach hiszpania była niczym torreador, który prowokuje duńskie byki do ataku jednak każdy następny kończył się ugodzeniem lancą.

Jakby chcąc już do reszty wybić Duńczykom z głowy zwycięstwo w wielkim finale drugą odsłonę skuteczną obroną popisał się Sterbik. Koncert na jedne skrzypce trwał w najlepsze. W 34. minucie Hiszpanie osiągnęli przewagę dziesięciu bramek i na tym nie zamierzali poprzestać. Smyczek przejął bowiem Jorge Maqueda, który popisał się trzema trafieniami w odstępie 220 sekund. W 38. minucie meczu w Palau St Jordi kibice zaczęli śpiewać "e viva espana" i mieli ku temu jak najbardziej uzasadnione powody bowiem Hiszpania prowadziła już 24:11. Aby zapobiec poważnemu uszczerbkowi na zdrowiu na parkiet areny olimpijskiej powinien zostać rzucony ręcznik jednak Wilbek poprosił o trzeci, ostatni time out.

Gdy spotkanie wymyka się spod całkowitej kontroli nawet tak doświadczony trener jak duński nie jest w stanie nic zdziałać. Jego podopieczni znaleźli się w ogromnym cieniu zespołu Valero Rivery i choć próbowali nie mieli najmniejszych szans na znalezienie swojego. W hiszpańskiej bramce cudów wciąż dokonywał Sterbik, po każdej udanej paradzie hiszpańscy kibice chóralnie skandując jego nazwisko oddawali mu hołd w stylu zagorzałych fanów Lionela Messiego. Większa część duńskiej publiczności zastanawiała się czy oby na pewno nie pomyliła meczu swojej reprezantacji z potyczką gospodarza imprezy i turniejowego outsidera Australii. Po trzech kwadransach meczu podopieczni Valero Rivery osiągnęli miażdżącą przewagę 17 goli.

W tryby perfekcyjnej hiszpańskiej machiny wdarł się drobny kamyczek przez co na moment pozwoliło Danii złapać oddech i zdobyć trzy gole. Nie miało to jednak żadnego znaczenia. Na dziesięć minut przed zakończeniem finałowego spotkania w Palau St Jordi rozpoczęła się fiesta. Nie tylko na trybunach, ale również na ławce rezerwowych Hispanolos. Matadorzy z wyrafinowaniem wykonali jeszcze kilka uników, aby na koniec zadać ostateczny raz szpadą. Spotkanie zakończyło się popisowym zwycięstewem gospodarzy turnieju 35:19.

 

Hiszpania – Dania 35:19 (18:10)


Hiszpania:

Sterbik (42%), Sierra (40%) – Canellas 7, Rocas, Aguinagalde 5, García 2, Maqueda 5, Rivera 6, Ruesga, Sarmiento 1, Guardiola 2, Morros 1, Alberto Entrerrios 3, Montoro 2, Arino, Tomas 1.

Dania:

Landin (26%), Green (35%) – Rene Toft, Sondergaard 4, Hansen 2, Mollgaard 4, Eggert 3, Lindberg 1, Lauge 1, Spellerberg, Noddesbo 1, Henrik Toft 1 Markussen 2, Nielsen, Mortensen, Svan.

Autor: Jan Ratajczak

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Komentarze

X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close