Home / Sport / Piłka Nożna / Wiosna Lechii w listopadzie
fot. Mateusz Kucza
(fot. Mateusz Kucza)

Wiosna Lechii w listopadzie

Lechia UKP Zielona Góra ma za sobą udany tydzień. W wymiarze finansowym jest lepiej, bo miejscy radni przyznali drużynie 200 tys. złotych. Wprawdzie, mówiło się o liczbie pół miliona złotych potrzebnej do zamknięcia roku, ale i prawie połowa tej kwoty pozwoli Lechii na przetrwanie. Od zawsze mieli pod górkę, więc kolejna kłoda rzucona pod nogi nie złamie uporu futbolowych zapaleńców w mieście, gdzie rządzi czarny sport. Dodatkowo, w sparingu zamykającym rundę jesienną, a będącym ostatnim sprawdzianem przed futbolową wiosną Lechia UKP wygrała 4:1 z Czarnymi Żagań. 

Z Częstochową zielonogórzanie nie przegrywają

Analogii z żużlowym triumfem ZKŻ-u jest więcej. W sobotę przyjeżdża zespół z Częstochowy, czyli miejsca, w którym Falubaz zdobył niedawno brązowy medal. Raków Częstochowa zajmuję obecnie 10. lokatę i ma tylko 2 punkty przewagi nad dwunastym w tabeli zespołem Lechii. W pierwszym meczu tych drużyn, który był jednocześnie premierowym sezonu 2008/09, Lechia wróciła spod Jasnej Góry z tarczą. Młodzieńcza, naprędce sklecona drużyna zremisowała 1:1. – Przed meczem punkt wziąłbym w ciemno, po meczu czuję lekki niedosyt – skwitował wtedy trener, Jarosław Miś.

Działacze: trzy punkty

Dzisiaj taka mowa by nie przeszła. Atutem Lechii jest stadion; to co jest sportowym banałem i częstą wymówką dla przegranych, w Zielonej Górze jest brane na serio. Mikroklimat na Sulechowskiej sprawia, że punkty zostawiały zespoły z czołówki. Dodatkowo, ostatni mecz z Jarotą Jarocin wygrany 4:2 pokazał, że gole mogą strzelać i rutyniarze, jak Świtaj (jakże zabawnie brzmi „rutyniarz” w odniesieniu do dwudziestodwulatka) i absolutni juniorzy, jak siedemnastoletni Figiel. Ozdrowiał Kojder, z L-4 wraca Kiliński, a Twarowski pokazuję trenerowi, że rotacja w bramce jest zbędna. W dwóch ostatnich meczach w tym roku działacze upatruję trzech punktów w sobotę i walki w wyjazdowym spotkaniu z Elaną Toruń. Kibice nie mieliby nic przeciwko. Ich zapraszamy na sobotni mecz na stadionie MOSiR-u przy ulicy Sulechowskiej. Pierwszy gwizdek już o 13.
  Autor: Kamil Kwaśniak

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close