czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Sport / Piłka Nożna / [Brazylia 2014] Dwa oblicza piłki nożnej
fot. mat. prasowe
To zdjęcie nie wymaga chyba komentarza (fot. mat. prasowe)

[Brazylia 2014] Dwa oblicza piłki nożnej

Brazylia 1:7 Niemcy

Wiele już ukuto metafor tego meczu. Kwiecistych porównań. Starano się ująć w słowa to, co wszyscy widzieliśmy, a w co nikt nie chciał wierzyć. Czy mecz Brazylii z Niemcami bardziej przypominał kopanie się z koniem, czy walkę Andrzeja Gołoty z Lennoksem Lewisem? Czy Niemcy to walec, czy może Brazylia była workiem treningowym, który – jak wiadomo – ciosy tylko przyjmuje, a żadnych nie wyprowadza? Niezależnie od tego, nie byliśmy wcale świadkami wielkiego widowiska, o czym mógłby świadczyć wynik. Przecież na osiem goli, które padły, tylko jeden była ładny. Nasi zachodni sąsiedzi  porozstawiali sobie biednych Brazylijczyków niczym słupki podczas treningu i wymieniali między nimi typowo germańskie w swej dokładności podania, raz za razem wjeżdżając z piłką do bramki. Brak Neymara był o tyle znaczący, że gospodarze chyba sami uwierzyli, że bez swojego gwiazdora są bezwartościowi. Może w przeciwnym razie nie bylibyśmy świadkami rzezi, którą możecie przeżyć jeszcze raz poniżej. Osoby niepełnoletnie, mające problemy z sercem, o słabych nerwach i/lub brazylijskich korzeniach oglądają materiał na własną odpowiedzialność.

SKRÓT MECZU


 

Argentyna 0:0 Holandia (karne 4:2)

Totalne przeciwieństwo historycznej “masakracji”, której świadkami byliśmy dzień wcześniej. Najwidoczniej Holandia i Argentyna stwierdziła, że Niemcy wyczerpali limit goli w półfinałach i postanowili grać na zero po obu stronach. Smutne to i nudne. Miłośnicy szachów zapewne śledzili losy piłkarzy z wypiekami na twarzy, ale kibice piłki kopanej walczyli z sennością i pokusą zmiany kanału. O tym jak bezbarwne było to spotkanie niech poświadczą nazwiska, które najbardziej wryły się w pamięć po tym spotkaniu: Mascherano i Vlaar. Jeżeli na boisku brylują obrońcy to wiedz, że coś się dzieje i lepiej wróć do grania w Fifę. Niby w dogrywce ktoś próbował szarpać, ale kogo to obchodzi skoro i tak skończyło się na karnych. A w tych niepodzielnie rządził Sergio Romero, broniąc dwa strzały zawodników Oranje.

SKRÓT MECZU

RZUTY KARNE

Sobie i Wam życzymy, aby były to ostatnie rzuty karne w tych mistrzostwach świata!

Autor: Paweł Hekman, Michał Stachura

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close