Home / Sport / Koszykówka / Zwycięstwo Stelemtu na początek drugiej rundy
Logo Stelmet Zastal (fot. Archiwum uzetka.pl)

Zwycięstwo Stelemtu na początek drugiej rundy

Zielonogórzanie mecz rozpoczęli znakomicie. Świetnie prezentował się Christian Eyenga, który rządził i dzielił na parkiecie. Dzięki solidnemu wsparciu Kamila Chanasa i Aarona Cela przewaga punktowa szybko zaczęła rosnąć. Wynik po pierwszych 10 minutach 24-16 dla Stelmetu.

 

Druga kwarta to jeszcze szybsze tempo gry Mistrzów Polski. Kolejno trafiali Eyenga, Craig Brackins, Adam Hrycaniuk i Kamil Chanas. Szybka seria 13-3 sprawiła, że goście uciekli miejscowym na 16 punktów (34-18). Anwil grał mało pewnie i nieskutecznie. Jednak gospodarze nie zamierzali się poddawać i w drugiej części tej kwarty krok po kroku odrabiali stratę, aż doszli Stelmet na 11 punktów (40-29). To zapowiadało jeszcze większe emocje po przerwie.

 

Trzecia kwarta rozpoczęła się od nerwowej gry podopiecznych Mihailo Uvalina. Kilka strat i nieskutecznych akcji i w szeregach zielonogórzan zrobiło się nerwowo. Kiedy Christian Eyenga dostał od sędziów faul techniczny ciężar gry wziął na siebie Łukasz Koszarek. Kapitan Stelmetu grał skutecznie i bardzo dobrze podawał kolegom. Mimo ambitnej postawy Piotra Pamuły, który w krótkim okresie zdobył 8 punktów (w tym dwie „3”) stawało się powoli jasne, że to goście odniosą zwycięstwo w meczu.

 

Czwarta kwarta to już formalność. Zielonogórzanie nie pozwalali miejscowym zbliżyć na więcej niż 11 punktów. W ostatnich minutach na parkiecie pojawił się Maciej Kucharek a Anwil zdołał odrobić kilka punktów. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 77-68 dla zielonogórzan, których do zwycięstwa poprowadził znakomity tego dnia Łukasz Koszarek (16 punktów i 8 asyst). Kapitan otrzymał poważne wsparcie od Vladimira Dragicevica (13 pkt.) i Christiana Eyengi (12 pkt.). Dobrze zaprezentował się również Kamil Chanas. W drużynie gospodarzy groźny, szczególnie w rzutach z dystansu, był Piotr Pamuła (14 pkt.) a Mateusz Kostrzewski zaliczył double-double (15 pkt., 11 zbiórek).

 

To był dobry mecz Stelmetu i ważne 2 punkty, których zespół potrzebował. Taką grę swoich ulubieńców chcą oglądać kibice. W niedzielę jednak poważniejsze wyzwanie. Mistrz Polski jedzie do Sopotu na mecz z tamtejszym Treflem czyli 3 drużyną rundy zasadniczej. Przy takiej grze jak dzisiaj możemy być pozytywnie nastawieni przed tym pojedynkiem.  

Anwil Włocławek – Stelmet Zielona Góra 68:77 (16:24, 13:16, 20:19, 19:18)

Anwil: Mateusz Kostrzewski 15, Piotr Pamuła 14, Seid Hajric 12, Paul Graham 11, Jordan Callahan 8, Michał Sokołowski 4, Danilo Mijatovic 2, Mikołaj Witliński 2.

Stelmet: Łukasz Koszarek 16, Vladimir Dragicevic 13, Christian Eyenga 12, Kamil Chanas 9, Adam Hrycaniuk 7, Aaron Cel 6, Craig Brackins 5, Marcin Sroka 5, Przemysław Zamojski 4, Maciej Kucharek 0, Mantas Cesnauskis 0.

Autor: Alex Niebrzegowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close