Home / Sport / Koszykówka / WITAJ W DOMU #8 SZACH MAT(CZAK)
Banner na powitanie F. Matczaka (foto: Facebook.com/Klub Kibica Zastal)

WITAJ W DOMU #8 SZACH MAT(CZAK)

Takim banerem powitali zielonogórscy kibice powracającego po czteroletniej przerwie Filipa Matczaka, który razem z kolegami łatwo pokonał AZS Koszalin 79:60.

Stelmet mimo osłabienia spowodowanego absencją aż trzech podstawowych zawodników (Thomas Kelati, Nemanja Djurisić, Przemysław Zamojski) bardzo swobodnie rozpoczął sobotnie spotkanie. Szybkie 9:2 w pierwszych pięciu minutach, a po zakończeniu kwarty 25:14 dla miejscowych. Szczególnie aktywny był Adam Hrycaniuk, który w niespełna 5. min. na boisku uzbierał aż 8 punktów.

W drugiej kwarcie mistrzowie Polski systematycznie powiększali przewagę. Swoje minuty wykorzystywał Filip Matczak wdrażający się w system trenera Gronka. Paradoksalnie przez osłabienie, gracze tak zwanego drugiego garnituru mogli pograć dużo więcej i porobić cenne statystyki. Po pierwszej połowie najbardziej na plus Adam Hrycaniuk i Karol Gruszecki.

Po zmianie stron zaatakował mocno już raniony AZS. Przyjezdni zaczęli od 7:2 i trener miejscowych od razu poprosił czas. Jego podopieczni błyskawicznie wdrożyli wytyczne i po chwili Stelmet z powrotem miał bezpieczne prowadzenie.

Czwarta kwarta nie dostarczyła radykalnych zmian w postawie jednych i drugich. Stelmet BC zapisał 19. zwycięstwo w lidze i następny mecz zagra na wyjeździe z Asseco Gdynia.

Relacja: Łukasz Ostrowski

Artur Gronek: – Gratulacje dla naszego zespołu, dla zawodników z dwóch względów. Przede wszystkim z tego, że nie przegraliśmy żadnej kwarty, a drugi to taki, że zrobiliśmy 24 asysty przy 12 stratach, ponad 200 podań w meczu, więc to jest naprawdę dobry wynik. Zaczęliśmy fizycznie, twardo, czyli tak jak założyliśmy sobie. W Koszalinie jest zmiana trenera i oni potrzebują trochę czasu, żeby złapać rytm. Cieszę się, że przez 38 min. graliśmy na dobrej intensywności.

Łukasz Koszarek: – Super, że wygraliśmy, fajnie, że Filip zadebiutował, a zdobył o 3 pkt. więcej niż ja w swoim debiucie. Oby jego kariera była jeszcze lepsza

Komentarze

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close