Home / Sport / Koszykówka / Trefl walczył, ale nie dał rady
fot. Archiwum uzetka.pl
Logo Stelmet Zastal (fot. Archiwum uzetka.pl)

Trefl walczył, ale nie dał rady

Wiadomo było, że drużyna gości to wymagający rywal.  Stelmet jednak bardzo szybko narzucił swoje warunki gry i na długo zdominował mecz. Vladimir Dragicevic szybko zdobywał kolejne punkty a ekipie z Sopotu wyraźnie brakowało pomysłu na grę defensywną. Kiedy w drugiej kwarcie przewaga miejscowych sięgnęła 13 punktów (43-30) stało się jasne, że podopieczni Mihailo Uvalina maja ogromny apetyt na zwycięstwo.

Na parkiecie błyszczał nie tylko Dragicevic. Poruszający się swobodnie po obwodzie Przemek Zamojski bezwzględnie trafiał kolejne trójki.  W cały meczu oddał 5 celnych rzutów i wszystkie i był to jego sposób na zdobywanie punktów w tym meczu. Jednak i Trefl miał w swoich szeregach rewelacyjnych strzelców. Michał Michalski długo „ciągnął” wynik dla swojego zespołu, w całym meczu zdobywając 22 punkty. Do tego świetnie dysponowany był Adam Waczyński, którego zielonogórzanie zupełnie nie mogli upilnować. Lider zespołu prowadzonego przez Dariusa Maskoliunasa rzucał, kiedy tylko miał wolna pozycję i zazwyczaj się nie mylił.

W trzeciej kwarcie miejscowi osiągnęli najwyższe prowadzeni (64-45) i … niemal stanęli w miejscu. Sopocianie zaliczyli serię 11-2 i doszli przeciwników na 10 punktów. Ale prawdziwy popis nastąpił w ostatniej odsłonie. Za „trzy” trafiali Waczyński i Milan Majsotrovic i Trefl przegrywał już tylko 3 punktami (83-80). Zielonogórzanie nie zamierzali jednak wypuścić wygranej z rąk. Ostatnie minuty należały do Stelmetu i to miejscowi cieszyli się z końcowego sukcesu.

Dwa punky na pewno cieszą zwłaszcza, że Łukasz Koszarek ispółka wciąż wierzą w zajęcie pierwszego miejsca w tabeli przed play-offami.

Kolejny mecz Mistrzowie Polski rozegrają w środę(23.04), kiedy to zmierzą się w Słupsku z Czarnymi.

Stelmet Zielona Góra – Trefl Sopot 93:85 (31:24, 18:14, 25:24, 19:23)

Stelmet: Vladimir Dragicević 17, Łukasz Koszarek 16, Przemysław Zamojski 15, Adam Hrycaniuk 12, Marcus Ginyard 8, Kamil Chanas 8, Christian Eyenga 7, Mantas Cesnauskis 5, Marcin Sroka 3, Aaron Cel 2, Maciej Kucharek 0, Marcel Ponitka 0.

Trefl: Michał Michalak 22, Adam Waczyński 19, David Brembly 10, Milan Majstorović 10, Paweł Leończyk 8, Yemi Gadri-Nicholson 6, Sarunas Vasiliauskas 3, Lance Jeter 3, Krzysztof Roszyk 2, Marcin Stefański 2, Simas Buterlevicius 0.

Autor: Alex Niebrzegowski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close