Home / Sport / Koszykówka / Przebudzeni z koszmarnego snu
fot. Mateusz Kucza
(fot. Mateusz Kucza)

Przebudzeni z koszmarnego snu

Pierwsze prowadzenie w tym spotkaniu, 4:2,  zielonogórzanie objęli już na początku meczu. Skutecznością popisywał się Paweł Wiekiera, który przy wyniku 8:2 był jedynym zawodnikiem zdobywającym punkty dla Intermarche Zastalu. Nie znaczy to, że reszta grała źle- wręcz przeciwnie. To dzięki ich akcjom i podaniom Wiekiera mógł zdobywać punkty. Zielonogórzanie nie ustrzegli się błędów, jednak zdecydowanie więcej popełniali ich gracze Siarki. Dwa celne rzuty za trzy (Bartosza Sarzało i Wiekiery) dały nam po pierwszej kwarcie prowadzenie 24:13. Kibice przecierali oczy ze zdumienia i dopingowali coraz głośnie, bo na parkiecie w końcu grał taki Zastal, jaki chcielibyśmy oglądać w każdym spotkaniu.

W drugiej części spotkani rozochoceni zielonogórzanie systematycznie budowali przewagę, popisując się rzutami za trzy, jak czynił to np. Grzegorz Taberski, i świetnymi akcjami pod koszem. Po pięciu minutach gry w drugiej ćwiartce na tablicy widniał wynik 36:18. Zielonogórzanie naciskali na tarnobrzeżan na własnej połowie. W końcówce tej kwarty dwukrotnie piłkę przechwytywał Kalinowski. Pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 45:26, po celnym rzucie gości za trzy.

Trzecia kwarta spotkani to ta część meczu, której obawiamy się zawsze najbardziej. Początkowo wydawał się, że słabsze występy w tej odsłonie to przeszłość. Po trójkach Taberskiego i Chodkiewicza nasza przewaga wynosiła 25 punktów, a Zastalowcy dosłownie „gryźli parkiet”, byleby tylko wywalczyć piłkę. Od połowy ćwiartki błędy naszych się namnożyły a skuteczność nie była już taka, jak w pierwszej połowie. Dzięki wypracowanej wtedy przewadze zielonogórzanie obronili prowadzenie, jednak wynosiło ono już tylko 15 punktów – wynik brzmiał 60:45.

Czwarta kwarta to niecierpliwe oczekiwanie na koniec meczu – zarówno na trybunach jak i na parkiecie. Tarnobrzeżanie zaczęli gwałtownie odrabiać starty. Na 16 s przed końcem spotkania doprowadzili do wyniku 70:62. Zrobiło się gorąco, jednak Zastalowcy nie popełnili żadnego głupstwa i w końcu razem z kibicami mogli świętować piąte w sezonie zwycięstwo… 

Intermarche Zastal Zielona Góra – Siarka Tarnobrzeg 70:64 (24:13, 21:13, 15:19, 10:19)

Intermarche Zastal: Wiekiera 15, Taberski 9, Wiśniewski  5, Chodkiewicz 5, Ł. Wilczek 2, Sarzało 18, Kalinowski 5, Rajewicz 4, M. Wilczek 5, Wróbel 2.

Siarka: Baran 11, Marciniak 10, Miś 10, Krupa 5, Rabka 2, Zych 18, Wójcik 4, Szczytyński 4
  Autor: Weronika Górnicka

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close