niedziela , 23 Kwiecień 2017
Home / Sport / Koszykówka / Prawie robi różnicę
Archiwum uzetka.pl (fot. archiwum)

Prawie robi różnicę

Koszykarze Zastalu wciąż leczą rany po nieudanej próbie awansu do Dominet Bank Ekstrligi a trener w dalszym ciągu nie może tego odchorować. Miniony sezon miał być jednym z najlepszych w zielonogórskiej koszykówce. Dawno nie było tak dobrze. Przedsezonowe wzmocnienia, nowy sponsor, pieniądze, których w końcu nie brakowało. Było wszystko? Prawie – które robi wielką różnicę. Zabrakło najważniejszej rzeczy – wyniku.
    Porażka boli tym bardziej, iż przydarzyła się w najmniej oczekiwanym momencie. Zastal –  faworyt spotyka się z ósmą drużyną. Niby łatwe zadanie. A tu rach – ciach i po zawodach. Wszystko skończyło się jak zwykle, tylko trochę wcześniej niż ostatnio. Tym razem na początku play-off a nie na finiszu.
    Rany zadane przez Stal ze Stalowej Woli będą się jeszcze dłuuugo leczyć. Mimo to trzeba zacząć myśleć o kolejnym sezonie. Aby znów nie rozbudzić apetytów a potem się rozczarować albo żeby nie dać się zupełnie zmieść z koszykarskiej mapy.
W sztabie głównym zaczęto więc układać podstępne plany. Trzy z nich ujrzały światło dzienne.

    Plan nr 1 – „na dziko” – strategia wyjątkowo prosta –  za „marne” 500 tys. kupujemy dziką kartę a potem martwimy się o pieniądze na zawodników.
    Plan nr 2 – „w młodzieży siła” – strategia szalona, ale prosta i tania. Średnia wieku w drużynie to 20 lat. Nie licząc oczywiście trenerów. Szansa na utrzymanie w lidze też wynosi 20%. Jak się uda, to będzie kasa na wzmocnienia, a jak nie – to na dziką kartę się uzbiera.
    Plan nr 3 „jeszcze będzie pięknie” – strategia polega na pozostawieniu paru „starszych” zawodników, którzy swym doświadczeniem maja wspomagać młodych w walce o pierwszą ósemkę. Plan zakłada również sprowadzenie dwóch zawodników (center pilnie poszukiwany). Ta strategia ma zagwarantować utrzymanie
i fundusze na zakupy.
    Plan nr 4 „ściśle tajne” – strategia polega na tym, że ukrywamy ją przed  przeciwnikiem tak skutecznie, że sami jej jeszcze nie znamy.

    Sytuacja zaczęła się klarować.
I jak można się dowiedzieć z prasowych przecieków na topie znajduje się plan nr 3 i prawie na 100% to on będzie realizowany. To dobre rozwiązanie. Pozwoli na wprowadzenie młodych zawodników, którzy w przyszłości mogą stanowić o sile Zastalu. Na pewno będzie potrzeba trochę czasu, ale może to oni – rodowici zielonogórzanie – za parę sezonów wprowadzą Zastal na salony koszykówki. Autor: Krystyna Górnicka

Komentarze

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close