czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Sport / Koszykówka / Godne pożegnanie Eurocupu
fot. Jan Ratajczak
Kamil Chanas może pożegnać się z Eurocupem z uśmiechem na twarzy (fot. Jan Ratajczak)

Godne pożegnanie Eurocupu

Pierwszą  niespodzianką dla fanów zielonogórskiej koszykówki było wyjście w pierwszej piątce Łukasza Seweryna. Pierwsze punkty w spotkaniu zdobywali goście, którzy wykazali się bardzo pewną obroną. Dziewicze "oczka" dla naszej ekipy zdobył Hosley po rzutach wolnych prawie dwie minuty po pierszym gwizdku. Ewidentnie w pierwszej odsłonie nie mogliśmy poradzić sobie na tablicach. Rywale czyścili z łatwością swoją jak i naszą deskę. Pod koniec 1. kwarty gra ekipy prowadzonej przez Serba poprawiłą się w końcu potrafiliśmy przełamać obronę rosjan celnymi rzutami.(21:27).

Marcin Sroka: chcę zaznaczyć swoją obecność w ZG

Początek drugiej partii to dominacja Selmetu. Udało się zaliczyć kilka przechwytów, które zamieniliśmy na puknty.  W pewnej chwili przegrywaliśmy tylko jednym punktem. Lokomotiv z łatwością rozrzucał naszą strefę obronną przez co często uzyskiwali otwartą pozycję do rzutu za trzy. Ostania akcja pierwszej połowy należała do zielonogórzan. Nasi gracze jednak nie wykożystali ostatnij szansy. (38:48).

Tomasz Jankowski: być może na mecze pucharowe determinacja jest większa

Świetny początek Dejana Borovnjaka. Serb uraczył rywali dwoma blokami i dorzucił cztery "oczka". Wciąż jednak na parkiecie dominuje drużyna ze wschodu. Sytuacja poźniej zaczeła się nie co zmieniać. Do głosu doszedł Walter Hodge, który ciągnął zespół za uszy do przodu. Dobre wejście na boisku zanotował Lopicić. Zebrał piłkę i zdobył punkty. Walter rozegrał ostatnią akcję i kilka sekund przed końcem trafił za dwa, ca dało nam 4 pkt. stratę do rywala. 64:68.

Mantas Česnauskis: złapaliśmy rytm i zagraliśmy agresywnie w obronie

W niespełna 40 s zielonogórzanie wyszli na jednopunktowe prowadzenie 69:68. Przeez większość ostatniej kwarty gra toczyła się punkt za punkt. W końcu Stelmet przestał ustępować rywalowi pola i toczył wyrównany pojedynek.  Dwie minuty przed końcem kolejno Cesnauskis i Sroka trafili trójki co dało nam prowadzenie 87:83. Prowadzenie biało – zielonych urosło do przewagi ośmiu punktów Lokomotiv mimo prób Calethasa nie był już w stanie odmienić losów tego meczu.  

Stelmet Zielona Gora:

Oliver Stević 11, Radosław Trubacz, Milos Lopicić 2, Kamil Chanas 2, Quinton Hosley 4, Walter Hodge 29, Paweł Jasnos, Mantas Cesnauskis10 , Łukasz Seweryn 0 , Marcin Sroka 13, Dejan Borovnjak 23.

Lokomotiv Kubań Krasnodar:

Maxima Grigoryev 3, Derrick Brown 19, Aleksey Savrasenko 2, Mantas Kalnieties14, Sergey Bykov, Valery Likhodey 6, Andrey Zubkov 5, Simas Jasaitis 6, Maxim Kolyushkin, Jimmy Baron, Aleks Maric, Nick Calathes, Maxim Sheleketo.

 

Autor: Mariusz Malinowski / Łukasz Radkiewicz

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close