czwartek , 22 Czerwiec 2017
Home / Sport / AZS / Derby dla Zielonej!
AZS MOSIR vs. Lions Skwierzyna (fot. www.sportowa.zgora.pl)

Derby dla Zielonej!

Zaczęło się jednak dobrze dla gospodarzy, bo już w trzeciej minucie bramkarza zielonogórzan pokonał Krzysztof Frydlewicz. Były to jednak złe miłego początki. Po dwóch trafieniach Dominika Skrzyńskiego i jednego Michała Greszczyka akademicy w siódmej minucie prowadzili 3:1. To nie był koniec strzelania w pierwszych dwudziestu minutach. Do siatki Mundialu trafili jeszcze Kamil Kruszyński i Mateusz Biereśniewicz. Gospodarze pod koniec pierwszej połowy stracili swojego bramkarza. Waldemar Goliński za faul w sytuacji sam na sam dostał czerwoną kartkę.  Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 5:2 dla akademików. Po zmianie stron goście kontrolowali wydarzenia na boisku. Po razie trafili jeszcze Kruszyński i Biereśniewicz, a dwukrotnie Jakub Turowski. Honor żaran ratował doświadczony Marcin Jakubik, który trzykrotnie w końcówce pokonał Macieja Dudka, zmniejszając tym samym rozmiary porażki. AZS wygrał 9:5, czym potwierdził swoją siłę i wysokie aspiracje.

Radomir Roztocki – trener Mundialu Żary o wąskiej kadrze

Marcin Jakubik – zawodnik Mundialu Żary

Jakub Turowski – kapitan MOSiR AZS UZ

Maciej Dudek – bramkarz MOSiR AZS UZ

Autor: MK

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Komentarze

Home / Sport / AZS / Derby dla Zielonej!
AZS UZ Zielona Góra - Orzeł Międzyrzecz (fot. Maciej Pelczyński)

Derby dla Zielonej!

Podopieczni Adriana Mielczarka rozpoczęli spotkanie mocnym uderzeniem. Pierwszy set był bardzo wyrównany i dopiero ostatnie akcje zadecydowały o triumfie gospodarzy. Prawdziwe widowisko rozpoczęło się od stanu 22:22. Po nieudanej zagrywce Sajdaka pałeczkę przejęli gospodarze. Ważne punkty zdobył Piotrek Borkowski, a następnie dwoma asami serwisowymi skarcił rywali Łukasz Klucznik.

W drugiej odsłonie wojskowi praktycznie nie istnieli. Akademicy doprowadzili nawet do prowadzenia 8:2. Później nastąpił lepszy fragment gry w wykonaniu Sobieskiego, jednak gospodarze cały czas kontrolowali przebieg spotkania. W drugim secie zielonogórzanie zaserwowali swoim fanom serię świetnych bloków i emocjonujących ataków. Ta część zakończyła się wynikiem 25:17.

Zupełnie inaczej wyglądała trzecia partia tego spotkania. Po dobrych akcjach Dominika Hajkowskiego i Macieja Baugmartena goście prowadzili 2:6. Wtedy z letargu nieco przebudzili się zielonogórzanie, którzy doprowadzili do remisu przy stanie 9:9. Od tego momentu obie ekipy nie odskakiwały od siebie na więcej niż 4 punkty. Kiedy gospodarze prowadzili 19:15, kibice już zaczynali rozmyślać o zwycięstwie. Tymczasem do głosu znów doszli wojskowi. Po świetnych atakach Piotra Sajdaka wyszli na prowadzenie 21:22. O zawał mogła przyprawić końcówka rozgrywana na przewagi. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali zielonogórzanie, którzy trzeciego seta zakończyli stosunkiem 27:25.

Po spotkaniu zadowolenia nie krył trener gospodarzy Tomasz Paluch. Jak sam zauważył jego podopieczni rozegrali przeciętny mecz. Przyczyny zwycięstwa dopatrywał się w błędach rywali. Pochwały z ust trenera zebrał Łukasz Klucznik.

Tomasz Paluch – trener AZS

Łukasz Klucznik – kapitan AZS

Rozczarowanie i rozgoryczenie towarzyszyło zawodnikom gości. Grający trener Adrian Mielczarek zauważył,  że zabrakło zimnej krwi i konsekwencji w realizacji przedmeczowych założeń.

Jędrzej Śląski – Kapitan Sobieskiego

 

KU AZS UZ Zielona Góra vs. WKS Sobieski Arena Żagań 3:0 (25:22, 25:17, 27:25)

Autor: Wojciech Góralski

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Komentarze

X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close