niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Kultura / Pozostałe / Żar tropików i fontanna
fot.
(fot. )

Żar tropików i fontanna

Kilka dni temu wybrałam się na spacer. Była godzina osiemnasta. Po całym dniu spędzonym w pracy postanowiłam odsapnąć w najbardziej popularnym miejscu w Zielonej Górze. Gdzie jest mokro, zdecydowanie chłodniej i przede wszystkim bardzo tłoczno i głośno. W tym miejscu widać, że miasto żyje. Mowa tu o fontannie na placu Bohaterów Westerplatte. Bardzo lubię to miejsce, szczególnie teraz, latem. Motyw okupowania naszej słynnej fontanny powtarza się co roku. To idealne miejsce, by odpocząć po pracy. Kiedy pijąc litry wody, spoceni jak mopsy, po godzinie mamy już dość naszej zamkniętej przestrzeni, wtedy marzymy nawet o naszej fontannie. Woda to także idealna zabawa dla dzieciaków. I te małe stworzenia zaciekawiły mnie najbardziej. Rodzice siedzieli zmęczeni, sami albo z osobami towarzyszącymi. Co jakiś czas śledząc swoje pociechy, czy nic złego im się nie dzieje. Co poniektórzy zaczytani w jakieś sensacyjnej powieści. Inni w lokalnej gazecie. Bez życia. Zmarnowani upałem. Pary zakochanych, czule okazując sobie uczucia. Szczęśliwi i skupieni na sobie. Tłum różnych ludzi.
 
A dzieciaki? Zabawa, krzyki i śmiechy na całego. Mokrzy od stóp po czubki głów. Ubawieni po pachy. Woda, kolega i koleżanka obok, piłki i inne akcesoria. Czego chcieć więcej? Upał? Czyżby znikł? Nie! Bo i one czują wysoką temperaturę. Jednak nie ma nic lepszego na temperaturę z tropików niż woda. I zapewne był to powód, by wyciągnąć mamę czy tatę właśnie tutaj. Choć po ich minach widać wyraźnie, że 30 stopni upału woleliby spędzić z przyjacielem telewizorem.
  
Obserwując wszystkich zgromadzonych przy fontannie, zabrakło mi kilku rzeczy. Przed oczami, namalowane moją bujną wyobraźnią, znalazły się: palmy i piasek. Leżaki i parasolki. Duży bar z kolorowymi koktajlami. W uszach słyszałam energiczną muzykę. „Żar tropików”… No, może bez sensacyjnych scen tego serialu, ale kto wie…?
 

Autor: Urszula Seifert

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close