poniedziałek , 5 Grudzień 2016
Home / Kultura / Pozostałe / Szatan wodzirej
fot.
(fot. )

Szatan wodzirej

Nielogiczny Kościół?
 
Zarzut o pogańskości jest absurdalny i nielogiczny (jak wiele twierdzeń i prawd głoszonych przez Kościół). Trudno nie zgodzić się z opinią, że Wielkanoc i Boże Narodzenie, to dwa najważniejsze katolickie święta. Jakimż trzeba być zatem hipokrytą, aby krytykować pogańskie korzenie, gdy Wielkanoc była „pierwotnie świętem wiosny na cześć teutońskiej bogini światła i wiosny, znanej w języku Anglosasów jako Eastre”, a na Boże Narodzenie wybrano 25 grudnia „nie na podstawie informacji biblijnych, lecz ze względu na rzymskie święta, które obchodzono pod koniec roku, kiedy to na półkuli północnej następuje przesilenie zimowe”( 25 grudnia to także narodziny bóstw rzymskiego Sola i perskiego Mitry).
 
Karnawał śmierci
 
W sumie wielu księży wbrew swoim zamierzeniom wprowadza do naszej rzeczywistości mnóstwo humoru. Podniosłe ostrzeżenie ks. Jana Kasprowicza wywołało we mnie nieokiełznane napady śmiechu. Można rzec, szatańskiego rechotu. Duszpasterz na Sanctus.pl o Halloween pisał tak: „Zły tym razem omamił nawet chrześcijan, którzy pod pozorem niewinnej zabawy, uczestniczą w karnawale śmierci, gdzie głównym wodzirejem jest sam szatan.”
 
Zrezygnujmy z żarówek
Jeśli natomiast odwracamy się od „wymysłów imperialistycznej Ameryki”, to, poza Halloween powinniśmy zrezygnować również z noszenia jeansów, picia coli i używania żarówek. O swoich ukochanych iPodach w ogóle zapomnijcie. Z kolei, gdy komuś przeszkadza grupka uprzejmych, radosnych, uśmiechniętych dzieciaków w kreatywnych strojach, to niestety imć Ktoś zasługuje na szczere współczucie. Albo to ja na nie zasługuję, kto wie.
 
Polska uwielbia szarość
 
Przeraża mnie ta ksenofobia, zacietrzewienie, sztywniactwo i nasz brak dystansu do siebie. Skąd u Polaków takie zamiłowanie do patosu, zadumy, smutku i szarości? Zresztą nieistotne skąd; ważne, że coś takiego w nas siedzi. Być może wynika to z niezrozumienia albo strachu. W każdym razie ja zrozumieć nie potrafię, dlaczego mamy sprzeciwiać się zjawisku Halloween i jeszcze negatywnie nastawiać do niego innych. Dlaczego życie musi być nudne, szare i ponure?
 
Nie dziwi mnie zupełnie, że frekwencja w polskich kościołach jest coraz mniejsza. Trzeba mieć naprawdę twardą psychikę albo być bardzo smutnym człowiekiem, aby wytrzymać w tej wszechogarniającej atmosferze przygnębienia. Cóż złego jest w wesołości i zabawie związanej z Halloween? Dlaczego dystans, z jakim podchodzi się do czegoś tak tragicznego i przykrego, ale jednocześnie nieuniknionego, jak śmierć, jest czymś niewłaściwym? Szczerze mówiąc, na własnym pogrzebie nie chciałbym ujrzeć przygnębionej zgrai, pogrążonej w lamentach i rozpaczy. Po stokroć wolałbym opowiadane przez łzy, ale jednak zabawne i radosne anegdoty ze swojego życia. A potem imprezę. Z polską wódką i schabowym.
 
Szkoda życia na strach
 
Halloween nie jest świętem, które ktoś nam narzuca. Sami, z własnej woli je przyswajamy i to najmłodsi z nas najprężniej promują tę tradycję. Zatem jeśli widok szczęśliwych dzieciaków, biegających po ulicy w prześcieradle i perspektywa nabijania się, choć przez jeden dzień, ze śmierci, która i tak kiedyś nas dopadnie, jest czymś przerażającym, to chyba wolę być tym złym. Bo jeśli się śmieję, to się nie boję, a szkoda spędzać to krótkie życie w strachu.

Autor: Mateusz Jędraś

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close