Home / Kultura / Pozostałe / Stacja Erasmus – stacja końcowa
fot. archwium prywatne
Stacja Erasmus (fot. archwium prywatne)

Stacja Erasmus – stacja końcowa

Dla każdej z nas ostatnie dni Erasmusa w Chambéry były inne. Dotychczas poznawaliście nasze losy z moich (Kamili) relacji. Na koniec oddaję głos Izie i Karolinie, z którymi przeżyłam te kilka niezapomnianych miesięcy we Francji. To one opowiedzą wam o swoich wrażeniach.
 

Okiem Karoliny

„Wyjazd na Erasmusa? To najlepsza i najbardziej spontaniczna decyzja w moim życiu. Przeżyłam najpiękniejszą przygodę, poznałam przecudownych ludzi, ich kulturę, język, codzienne życie. Nie przypominam sobie sekundy, w której żałowałabym wyjazdu. Budziłam się i szłam spać z uśmiechem na ustach. To pewnie przez niego dorobiłam się kilku zmarszczek, które zdążyłam już polubić, bo przypominają mi wspaniałe chwile spędzone we Francji. Nigdy nie oddam nikomu moich wspomnień. Są najcenniejszą rzeczą, jaką posiadam”.

Iza – czy było warto?

„Oczywiście, że warto. Nigdy nie żałowałam i nie będę żałować decyzji o wyjeździe, który (bądźmy szczerzy) odmienił moje życie i patrzenie na świat. Uważam, że gdybym nie podjęła decyzji o uczestniczeniu w programie Erasmus, zaprzepaściłabym ogromną szansę”.

 

Świat w zasięgu ręki

„To był jeden z głównych powodów, dla których zgodziłam się z marszu jechać na Erasmusa. Z dziewczynami wybrałyśmy Chambéry, małe miasto we francuskich Alpach, pełnych wyciągów narciarskich, cudownych krajobrazów i pysznego raclette – regionalnego fondue. To dzięki programowi Erasmus miałam okazję zwiedzić Genewę, Mediolan, Aix-en-Provence czy Marsylię”.

Czego nauczył Cię Erasmus?

„Oprócz języka, na Erasmusie uczymy się tolerancji i szacunku dla innych krajów i narodowości. Mamy też możliwość dostrzec, że Polska to również piękny kraj, doceniany przez obcokrajowców.
Dowiadujemy się o naszych mocnych i słabych stronach, poznajemy też, jak bardzo różnimy się od innych, ale też jak bardzo jesteśmy wszyscy do siebie podobni, w swoich dążeniach i planach na przyszłość”.
 

 

Jechać czy nie jechać?

Każda za nas odpowiedziałaby na to pytanie indywidualnie. Kilka miesięcy za granicą wiele zmieniło w naszym życiu. Można by o tym opowiadać, opowiadać i opowiadać… To, co cała nasza trójka może wam powiedzieć na koniec, to: nie strać swojej szansy! Jeśli tylko chcesz i możesz, pakuj swoje walizki i… jedź!

Dziękujemy wszystkim, którzy śledzili naszą erasmusową historię i pozdrawiamy wszystkich – tych, którzy czekali na nas tu – w Polsce – oraz tych, którzy będą na nas czekać tam, w Chambéry!

Autor: Kamila Maciejewska

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close