poniedziałek , 5 Grudzień 2016
Home / Kultura / Pozostałe / Smaki Zielonej Góry
fot.
(fot. )

Smaki Zielonej Góry

Charlotta Cafe
al. Niepodległości 11a-b

Charlotta Cafe to stosunkowo młodziutka kawiarenka na naszej starówce. Pytając o nią znajomych, niewielu było mi w stanie coś opowiedzieć, głównie z powodu… nieświadomości jej istnienia. Z całą pewnością nie jest to wina złej lokalizacji, bo kawiarnia znajduje się niemal w samym sercu zielonogórskiego deptaka. A ja tam byłam! I dobrą kawę piłam. Pyszne ciasto dostałam, a dla was wszystko skrupulatnie opisałam…

Bim, bam, it’s coffee time!

Bardzo duży wybór kaw. Od klasycznego espresso po wymyślne Cafe Macchiatto, a do tego cała plejada bajecznych syropów. Dla tych, których podobnie jak mnie kawa w pełni nie satysfakcjonuje, Charlotta Cafe, w słodkiej współpracy z cukiernią Jóźwiak, proponuje ciasta, ciasteczka, lody i gofry, a także inne desery, w tym tiramisu i banany w czekoladzie. Na nadchodzące mroźne wieczory polecam rozgrzewający i bardzo oryginalny napój imbirowy! Mój faworyt – tort czekoladowy z bitą śmietaną, a jako drobne uzupełnienie gęsta czekolada z orzechami.

Studencie, zrelaksuj się!

Oprócz kojących słodkości warto wspomnieć o samym miejscu. Urządzone w stylu retro; meble z epoki – bardzo wygodne kanapy i piękny kredens pełen książek na długie wieczory z lekturą przy kawie
i ciastku. Ja spędziłam tam do tej pory dwa urocze popołudnia i zapewniam, że jest to miejsce doskonałe, by na chwilkę oderwać się od szarej codzienności. I choć w domu czeka na ciebie 140 stron teorii gramatyki opisowej (wątek anegdotyczny!), pozwól sobie na moment wytchnienia w magicznej kafejce u tajemniczej Charlotty.
 
Trattoria Casa Mia
al. Wojska Polskiego 90A

A na początku tego mroźnego miesiąca, gorąco polecam waszej uwadze małą, włoską knajpkę Casa Mia, która zauroczyła mnie nie tylko smakiem. Przepiękna, klimatyczna restauracyjka, której właściciele dbają
o każdy najmniejszy szczegół, zaczynając od bardzo subtelnego, romantycznego wystroju, poprzez przemiłą obsługę, na fantastycznym – nie przesadzam! – jedzeniu kończąc. Makaron w prawdziwie włoskim stylu! Mój absolutny faworyt – tagiatelle w śmietanowym sosie z pesto, kurczakiem i orzechami, a ten cały wypas w zaskakująco niskiej cenie 15 złotych.

Włochy w wersji light

Dbającym o linię proponuję wyśmienitą pizzę z rukolą, na najcieńszym i zdecydowanie najsmaczniejszym cieście, jakie jadłam (a zjadłam ich w moim życiu o wiele za wiele) w całej Zielonej Górze. Dla łasuchów tiramisu i mus truskawkowy, a od święta (niektóre pozycje w menu są ruchome) – ptysie z bitą śmietaną i czekoladą. Wyśmienite jedzenie, ceny przyzwoite, a na każdym stole świece i świeże kwiaty.

Łyżka dziegciu w beczce miodu

Nawet na najgładszej tafli szkła znajdzie się rysa. Restaurację Casa Mia odkryłam latem ubiegłego roku i od tego czasu jestem dość częstym jej bywalcem. Z pewnym niepokojem obserwuję sukcesywne zmniejszanie się porcji. I choć rozumiem, że kryzys nikogo nie oszczędza, jako potencjalny klient nie chcę czuć, że kucharz oszczędza na mnie. Lokalizacja Casa Mii jest zarówno jej atutem, jak i dużą wadą. Raczej oddalona od centrum miasta, jest zaciszna i nie odstrasza cenami, ale za to mało kto w ogóle o niej wie. Jeśli więc jesteście zaskoczeni faktem, że mamy w mieście włoską knajpę z prawdziwego zdarzenia, adres poyżej.
Przytulam do serca wszystkich miłośników dobrej kuchni – i buon appetito!

Autor: Anna Nadstoga

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close