Home / Kultura / Pozostałe / Przebudźcie się
(fot. www.sxc.hu)

Przebudźcie się

Podsycani bombardującymi nas zewsząd wyzwaniami posiadania – wszystkiego naraz i od razu – często bierzemy na siebie bardzo wiele. Czasami czujemy się do tego zmuszeni z powodu niewielkich zarobków, czasami zarobki są większe – ale i apetyt rosnący w miarę jedzenia nie daje za wygraną.
 
I tak – nasze życie przypomina co żywo pewien amerykański film o wdzięcznym tytule “Dzień świstaka”.  Pobudka, 5 min łazienka, 10 min kuchnia, szkoła, praca, kolacja (na obiad zabrakło czasu), pół godziny TV i spać. I często taki scenariusz trwa miesiącami. Przy życiu trzymają nas marzenia. W końcu odłożyłem już prawie 70% wymarzonego, wyśnionego, kolejnego rupiecia w domu, który będzie chwytał kurz… Ale nie, co ja mówię – “on jest mi NAPRAWDĘ potrzebny”.
 
A jednak namawiam Was – PRZEBUDŹCIE SIĘ!  Wielu nas wychowywało się w domu, w którym nie było ani najnowszych zabawek, ani 70 kanałowej kablówki, a mimo wszystko byliśmy szczęśliwi i wyrośliśmy na w miarę przyzwoitych ludzi. Najważniejsi byli LUDZIE OBOK NAS.  Tu tkwią najważniejsze wartości życiowe, dające prawdziwe szczęście. Zatrzymajcie się, przypomnijcie sobie o przyjaciołach. Tych prawdziwych, z krwi i kości, nie numerów gg.
 
Kiedy ostatnio spędziłaś/eś dzień z rodzicami? Czy już powtarzasz sobie, że jesteś za stary/a na imprezowanie ?  Czy odmawiasz sobie odpoczynku/przyjemności, bo szkoda Ci pieniędzy na to? Jeśli myśli te są Ci bliskie, zadam ostatnie pytanie – używając cytatu z ostatnio oglądanego filmu – “Po co żyć, będąc martwym za życia?”.
 
Ostatnio odwiedził mnie najlepszy przyjaciel. Pamiętam czasy, gdy codziennie schodzili się do mnie ludzie na “drużynowy puchar świata w skokach” – kto pamięta malutką gierkę komputerową, ten wie, o co chodzi. Pamiętam czasy, gdy pani w Żabce ze złością stwierdziła, że nie ma piwa Warka, bo całe wykupiliśmy. Pamiętam czasy, gdy chciało się żyć. Ten odwiedzający mnie ostatnio przyjaciel stając w progu stwierdził: “o jejku, ale u Ciebie się zmieniło!”. Wszystko pięknie, ale remont robiłem blisko rok temu…

Autor: Mooner

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close