poniedziałek , 5 Grudzień 2016
Home / Kultura / Pozostałe / Marciniak Show
fot. www.sluchajcie.pl - Jędrzej Wiler
(fot. www.sluchajcie.pl - Jędrzej Wiler)

Marciniak Show

Naprzeciwko sobie stanęły ekipy „Bąbeczki” i „Patisonów”. Gwiazdą tych pierwszych przed i w trakcie występu był Tomasz Marciniak z „Nowaków”. Dla Janusza Rewersa, szefa nadchodzącego 5. Festiwalu Kabaretu dowodzenie Patisonami było przyjemną odskocznią.

Imprezę prowadziła Katarzyna Piasecka. I tutaj największy minus. Jak sama mówi, uwielbia gadać ze sceny. Stąd bardzo przyjemnie jej się słucha – polecam skecz „Trzydziestka” z tegorocznego zielonogórskiego Kabaretobrania. Tyle, że nie jest ona Bałtroczykiem. Obrazowo mówiąc, różnica między profesją komika a konferansjera jest taka, jak miedzy zielonogórskim amfiteatrem, skąd polscy telewidzowie mogli ją szerzej poznać a „Gębą”, w której wczoraj pomyłki Piaseckiej irytowały nie tylko mnie. 

 
Mniej kartek
Imprezę ukradł jej Głowa, jeden z mieszkańców akademika „Vicewersal”. Pierwotnie wzięty do losowania kwestii używanych na scenie powoli rozkręcał się i szkoda, że nie wciągnięto go do żadnego ze skeczy. Mimo wyraźnych inspiracji amerykańską wersją i kanonem impro – „Whose Line is it anyway”? brakuje większego udziału publiczności. Publika kilkukrotnie rzucała abstrakcyjne propozycje scenek i problemów. Niedobrze, że większość kwestii pochodzi z przygotowanych kartek i od zielonogórskich kabareciarzy oglądających występy.
Same skecze trzymały dobry poziom, a największe show zrobił wspomniany Tomasz Marciniak. Najpierw był ukraińskim mistrzem świata w absurdalnej dyscyplinie zamiatania liści, potem razem w kolegami z Bąbeczki zmiksował Matrixa, perypetie Rysia z Klanu i Titanica. Świetny w dubbingowaniu, jeszcze lepszy jako ofiara bobrów-gigantów. Na koniec położył wszystkich swoim freestyle’em o swatanej siostrze i tylko podwyższył tym prowadzenie swojego zespołu, który ostatecznie wygrał z Patisonami 54:40.

Autor: Kamil Kwasniak

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close