poniedziałek , 5 Grudzień 2016
Home / Kultura / Pozostałe / Lenistwo jest źródłem zła… i tekstów
fot.
(fot. )

Lenistwo jest źródłem zła… i tekstów

W takiej sytuacji można zrobić coś ambitnego np.: przelać swoje myśli na papier. Pierwszy tekst
nie zawsze będzie bestsellerem, ale liczy się to, że próbujemy. Kika podejść do kartki i długopisu może zdziałać cuda. Dla tych, którzy nie wiedzą jak wygląda długopis pozostaje klawiatura.
 
Najtrudniej jest zacząć – bo niby od czego? Od tematu który chwyci za serce czytelnika.
Jak nie chwyci to, musi się „dobrze” czytać. O temat nie trudno, przecież tyle rzeczy dzieje się dookoła nas, a nawet jak się nie dzieje, pozostaje wyobraźnia.
Rozwinięcie – można pisać, co serce podyktuję, można ściągnąć z Internetu albo zerżnąć ze zwykłej gazety i zredagować. Jak już zaczynamy pisać i nam to wychodzi, to najtrudniej jest potem przestać w odpowiednim momencie.
 
Gorzej jak już całkowicie nie wiemy, co pisać. Totalna brak weny, brak chęci. Pustka jednym słowem. W takiej sytuacji nie ma co się poddawać. Wystarczy trochę sprytu i Internet. Z braku laku poczytać można nawet dowcipy. One zawsze poprawiają humor i mogą podsunąć temat. Szczególnie te o „Jasiu”, są tak inteligentne, że nawet informatyk się uśmieje. Nie wierzycie? Czytajcie dalej:
 
Jaś do nieprzytomności zakochany jest w Małgosi:
– Małgosiu, co powinienem Ci dać, żeby móc Cię pocałować?
– Chyba narkozę…
 
– Dlaczego nie wstajesz? – pyta Jasia w autobusie starsza pani.
– Już ja dobrze panią znam. Ja wstanę, a pani zajmie moje miejsce.
 
Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
– Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mówi:
– Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus.
 
W Polsce jeszcze nie przeprowadzono badań na temat czytania dowcipów z powodu tzw.: „nudy” bądź chęci zdobycia przez polskich naukowców Ignobla.
Kto pierwszy ten lepszy, nagrody czekają. Swoją drogą, to jest dobry temat na pracę magisterką. Bardzo oryginalny, ciekawy, intrygujący, a poziom trudności… hmm… odpowiedni.
 
Najtrudniejszą częścią tzw. „tekstu” jest zakończenie. Powinno być: sensowne, krótkie, podsumowujące i na temat, co jest dla niektórych sporym wyzwaniem. Gdy jednak nic nie przychodzi nam do głowy, to warto napisać prawdę, jak mawiał Goethe: „Nie ma nic większego od prawdy i nawet najmniejsza prawda jest wielka”…
Prawda jest jedna. Tekst powstał w momencie jesiennej chandry, kiedy miałam ochotę cały dzień spędzić w łóżku z pilotem od telewizora w ręku. Doznałam takiej wewnętrznej „niemocy”. Można „to” określić jako „lenistwo”. Co mi pomogło, by pozbyć się lenia? Zielona herbata i kilka głębszych wdechów, upór, samozaparcie i… chęć. Jak się bardzo chce, to się wszystko może. Najważniejsze jest to, że się udało!! Postawiony sobie cel wykonałam i to na pięć z plusem. Teraz mam czyste sumienie i mogę spędzić pochmurną niedzielę przed telewizorem z kubkiem gorącej czekolady w ręku. Miał być tekst i jest. (To zdanie, to moje zakończenie, prawda, że ładnie wyszło?)
 
fot. Agnieszka Kuźmicka

Autor: Anna Gogulska

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close