niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Kultura / Pozostałe / Hejting w spożywczym
fot.
(fot. )

Hejting w spożywczym

Codziennie rano chodzę do znajomego „spożywczaka” po bułki. Ostatnio wpadła mi w oko pewna młoda kasjerka, która wyróżnia się z ekipy sklepu wiekiem i urodą czyli krótko mówiąc jest bardzo atrakcyjna, a do jej koleżanek z pracy mógłbym mówić ciociu albo Pani Krysiu. Akurat jak zawsze robię zakupy słyszę perfidny hejting w stronę atrakcyjnej Pani kasjerki od koleżanek. A to, że na stanowisku mięsnym się nie nadaje „pewno cennika nie zrobi”, „mówię Ci Janka będą kłopoty z tą młodą bo se nie poradzi, a na nas będzie”!
 
Zjawisko to powtarzało się i powtarzało i w końcu wymyśliłem nowe pojęcie : hejting spożywczy. Dzisiaj zakupując śledzie, kabanosa i bułkę wszystkie Panie ze sklepowego HEJTING CREW zebrały się obok kasy i zjechały Panią Atrakcyjną za złe ułożenie ziemniaków na półce. Wtf?!
 
Zauważam ewidentną zazdrość o coś, albo po prostu efekt „młody podaj cegłę” czyli najsłabsze ogniwo odwala najtrudniejsza robotę.
 
Hejting spożywczy można podciągnąć do mini szykan w grupach gdzie nagle dołącza nowa jednostka. Dlaczego tak sie dzieje? Czy jest to jakiś bodziec, który wywołuje bezpieczeństwo w grupie czy po prostu pokazanie swojego imperatywu wyższości w stadzie?
 
I tak na koniec. Nie koniecznie trzeba wydzielać w sobie objawy menopauzy i zamieniać się w starą babę. Szanujmy się i dawajmy szansę innym.

Autor: Wujek Grycz / fot. Mariusz Forecki

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close