poniedziałek , 5 Grudzień 2016
Home / Kultura / Pozostałe / Etatowi dołersi
fot.
(fot. )

Etatowi dołersi

Trudne chwile zdarzają się każdemu z nas. Normalni ludzie chowają nos pod kołdrą, zagłuszają myśli starymi polskimi balladami i czekają na nowy dzień. Kolejnym etapem jest „chwycenie byka za rogi” i stawienie czoła rzeczywistości: nie ten, to następny, od jutra się uczę, czas na dietę… Na twarzy pojawia się uśmiech, a po naszym dołku zostaje słodko-gorzki posmak. Czasem, w zależności od charakteru, pomaga rozmowa z kimś bliskim, kto wysłucha i wesprze. Ale nie chodzi tu o robienie widowiska z naszego złego samopoczucia, w czym specjalizują się… etatowi dołersi.

Narcyz obwieszcza swojego doła

Michał Zaczyński, redaktor Newsweek Polska, zauważył to zjawisko i nazwał je po imieniu. Obnoszenie się w sposób publiczne ze swoimi niepowodzeniami i porażkami ma charakter narcystyczny. Dołersi są na tyle zdesperowani, by organizować spotkania towarzyskie, na których zadają w kółko te same pytania: “dlaczego ja jestem taka beznadziejna?”, “czy naprawdę jest ze mną aż tak źle?”. Pytania te mają oczywiście charakter retoryczny. Gospodarz nie czeka na porady i wywody otoczenia, jest duszą a zarazem zmorą towarzystwa.

Gwiazda odcinka

Raz przytrafiło mi się uczestniczyć na imprezie z dołersem w roli głównej. Cały wieczór goście byli skazani na wysłuchiwanie wywodów o jego ciężkim żywocie. Jaki to on sławny, bo zagrał w odcinku serialu paradokumentalnego. Twierdził, że ludzie są bezduszni, bo patrzą tylko na urodę i talent, a nie słuchają tego, co ma do powiedzenia. Na ulicach wszyscy się przyglądają, a znajomi proszą, by załatwił im rolę w jakimś odcinku. Żalił się, że przez trzy dni musiał chodzić na nagrania w tych samych ciuchach, ponieważ tyle trwało nagranie jednego odcinka. Biedak musi się teraz podpisywać znajomym i pozować do zdjęć na imprezach. Zainwestował nawet w kolejną parę okularów przeciwsłonecznych, by mieć trochę spokoju. Wybity z logicznego toru myślenia, bo przecież każde wystąpienie publiczne w ogólnopolskiej telewizji niesie za sobą chwilową sławę – nie wiedziałem, czy żartuje, czy naprawdę się żali. Punktem kulminacyjnym był zbiorowy seans odcinka z nim w roli głównej. Opis pod sceną wypowiadającego się chłopaka mówił sam za siebie: „Michał, lat 23. Jego najlepszy kolega przespał się z jego dziewczyną, a potem z jego matką”. Widząc rozbawienie gości szybko zmienił temat, ale z wypiekami na twarzy wyczekuję, z jakiego powodu zrobi kolejną imprezę.

Jednoosobowe show

Owszem, czasem publiczne opowiedzenie o swoim problemie pomaga wyjść z dołka  czego przykładem są różnego rodzaju grupy wsparcia. Właśnie w takim gronie, jeżeli kołdra i przyjaciele to za mało, rozmawiajmy o naszych problemach. Unikniemy wtedy pośmiewiska z naszego jednoosobowe show.
 

Autor: Paweł J. Sochacki

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close