czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Kultura / Pozostałe / Epitafium dla Wisławy Szymborskiej
fot.
(fot. )

Epitafium dla Wisławy Szymborskiej

Urodziła się 2 lipca w Bninie (ob. w Kórniku) nad Jeziorem Kórnickim na południe od zamku. Jest autorką ok. 350 wierszy, zebranych w 13 tomach* i 8 zbiorach** wierszy, a także felietonów w zbiorze “Lektur nadobowiązkowych”. Wyróżniona (w kolejności chronologicznej) Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski (1974), Nagrodą Kościelskich (1990), Nagrodą Goethego (1991), Nagrodą Herdera (1995), Nagrodą Nobla w dziedzinie literatury (1996), Dziecięcą Nagrodą Serca (2003), Złotym Medalem Zasłużonej Kulturze Gloria Artis (2005), a także została człowiekiem roku tygodnika “Wprost” (1996), honorową obywatelką Stołecznego Królewskiego miasta Krakowa (1997) oraz damą Orderu Orła Białego (2011). Nie zdążyła wydać swojego najnowszego tomiku wierszy o prawdopodobnym tytule “Wystarczy”.
W testamencie zapisała, aby po jej śmierci powołać fundację, która zaopiekowałaby się jej dorobkiem poetyckim, więc najprawdopodobniej ta fundacja wyda jej ostatnie wiersze w tomiku pod tym właśnie tytułem. Jej wiersze cechują się niezwykłą prostotą, autoironią i humorem, o tematyce poważnej. Tłumaczona na całym świecie, ceniona i lubiana przez jej czytelników, a także znane osobistości takie, jak np. Umberto Eco czy Woody Allen. Debiutowała wierszem “Szukamy słowa” w “Dzienniku Polskim” (1945). W latach 1953-1981 pracowała w krakowskim tygodniku literackim “Życie literackie” w dziale poezji. To właśnie w tym czasie powstały felietony, zebrane później w jej “Lekturach nadobowiązkowych”.
O sobie tak mówiła: “Lubię filmy. / Lubię koty. /  Lubię dęby nad Wartą. / Lubię Dickensa i Dostojewskiego. / Lubię osobiście ludzi, ale nie ludzkość.” Była taką sobie “małą dziewczynką ściągającą obrus” (por. do “Chwila”), a jej duszę “…się miewa. / Nikt nie ma jej bez przerwy / i na zawsze.” (por. do “Chwila”). Jej odczyt noblowski z 7 grudnia 1996 roku w Sztokholmie, zarówno gdy czytałem go po raz pierwszy, jak i za każdym razem, daje mi nadzieję i napawa mnie optymizmem. Dzięki “Poecie i Światu” (1996) nie wstydzę się tego, że jestem poetą. Jestem dumny z tego, że mam “zawsze dużo do roboty”, jak inni poeci. Jest mi najnormalniej na świecie smutno, ponieważ nie ma drugiej poetki takiej, jak ona, a świat poezji długo się nie podniesie po niej z dna. Mimo to jest jeden akcent optymistyczny: z dna można tylko się podnieść.
 
Osobiście jej nie poznałem, ale zawsze ją wyobrażałem taką, jak na zdjęciu J. Helander, i taką ją sobie zapamiętam. Umarła w godzinach wieczornych w swoim mieszkaniu 1 lutego. Zdążyła jeszcze spalić ostatniego papierosa i wypić ostatnią filiżankę kawy. Nie będzie już komu ściągać obrusy ze stołów.
 
Najlepszym epitafium dla Wisławy Szymborskiej są słowa Horacego (por. “Do Muzy Melpomeny”): “exegi monumentum, aere perennius”. Fotografia autorstwa Joanny Helander ze zbioru wierszy Wisławy Szymborskiej pt. “Wiersze wybrane” (2005).

* “Dlatego żyjemy” (1952), “Pytania zadawane sobie” (1954), “Wołanie do Yeti” (1957), “Sól” (1962), “Sto pociech” (1967), “Wszelki wypadek” (1972), “Wielka liczba” (1976), “Ludzie na moście” (1986), “Koniec i początek” (1993), “Chwila” (2002),  “Dwukropek” (2005), “Tutaj” (2009), “Milczenie roślin” (2011).
** “101 wierszy” (1966), “Wiersze wybrane” (1967), “Poezje wybrane” (1967), “Poezje” (1989), “Widok z ziarnkiem na piasku” (1996), “Sto wierszy – sto pociech” (1997), “Rymowanki dla dużych dzieci” (2003), “Miłość szczęśliwa i inne wiersze” (2007).

Autor: Krzysztof Olszak

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close