niedziela , 11 Grudzień 2016
Home / Kultura / Muzyka / Wolfmother – Cosmic Egg
(fot. )

Wolfmother – Cosmic Egg

 

„Cosmic Egg” brzmi profesjonalnie i nie rozczarowuje. Krótkie i spójne piosenki cechuje estetyka, która w żaden sposób nie szkodzi muzycznemu szaleństwu. Stockdale zaśpiewał cudownie. Jeśli chodzi o część instrumentalną, melodie przeplatają się z odrobiną ciężaru dodającego pazurów szybkim kompozycjom („10,000 Feet”). Moim faworytem jest bardzo rytmiczny „Phoenix”, którego atutem jest nieco surowe brzmienie.

Nowi członkowie świetnie odnaleźli się w stylistyce Wolmother. Album jest dobry, ale do pięciu gwiazdek chyba czegoś zabrakło. Poprzednia płyta oferowała trochę surowsze  i ostrzejsze brzmienie. Na „Cosmic Egg” muzycy niepotrzebnie zwalniali w niektórych utworach, zmniejszając nieco porcję podawanej adrenaliny. Nie ma jednak powodów do rozczarowań. Radosna i żywiołowa porcja oryginalnych gitarowych dźwięków i starannie dopasowanych solówek jest miłym prezentem o tej porze roku. Wolfmother zdołał utrzymać wysoką poprzeczkę.

1 California Queen
2 New Moon Rising 
3 White Feather 
4 Sundial 
5 In the Morning
6 10,000 Feet
7 Cosmic Egg 
8 Far Away 
9 Pilgrim 
10 In the Castle 
11 Phoenix
12 Violence of the Sun

Autor:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close