Home / Kultura / Muzyka / Sulechów Chopinowski
fot. Krzysztof Burda
(fot. Krzysztof Burda)

Sulechów Chopinowski

Młodzi instrumentaliści i ich nauczyciele mogli zasięgnąć praktycznych porad dotyczących interpretacji dzieł Chopina i wskazówek technicznych. Na spotkania z gośćmi, wykłady i pokazy filmowe przybyli okoliczni miłośnicy muzyki oraz goście z Niemiec.
 
Jak podczas każdej odsłony festiwalu nie zabrakło wykładów Jana Popisa. W tym roku omówił on Chopina jako inspirację dla innych sztuk, jako celebryty swoich czasów i podpowiedział jak osiągnąć sukces w świecie muzycznym. Same lekcje pod okiem mistrzów odbywały się w niezwykle miłej, kameralnej atmosferze. Sławy zrezygnowały z niepotrzebnego dystansu. Na warsztatach jazzowych uczniowie mogli zapoznać się z pomijaną w edukacji w szkołach muzycznych sztuką improwizacji. Makowicz bez problemu odpowiada na osobiste pytanie, w niezwykle inteligentny i żartobliwy sposób opisuje swą drogę do najwspanialszych estrad świata. Równie interesujące były spotkania z Magdaleną Lisak, laureatką XIII Konkursu Chopinowskiego, która wysłuchała osobiście każdego ucznia, a następnie, dzięki swemu doświadczeniu w interpretacji utworów Chopina, podpowiadała jak poprawić jakość wykonania i odpowiednio zrozumieć sztukę kompozytora.
 
Żaden festiwal nie może zaistnieć bez koncertów gwiazd. W piątkowy wieczór, po koncercie uczestników, na scenie pojawił się mistrz improwizacji Adam Makowicz. Niezwykle błyskotliwa gra artysty przyciągnęła i zachwyciła sporą publikę. Przyjemna, pobudzająca do życia, energetyzująca muzyka, stylowe wykonania i dużo swingu, który według pianisty jest w pierwotnym jazzie najważniejszy – to zbudowało wyjątkowy klimat tego wieczoru. Kolejnego dnia zaplanowany został koncert wybitnego interpretatora Chopina Janusza Olejniczaka, ale z powodu choroby artysty na scenie pojawiła się Magdalena Lisak. Było to chyba najwspanialsze zastępstwo, jakie mogło przydarzyć się słuchaczom. Młoda pianistka z prostotą i wdziękiem wykonała utwory wielkiego kompozytora, potwierdzając swą światową klasę.
 
Recitale, mimo że na miarę największych i najlepszych scen na całym globie, odbyły się w małym Sulechowie, na kameralnej sali w dawnym Zborze Kalwińskim. To olbrzymi sukces organizacyjny, festiwal ma już swoja markę, stałych gości, gwiazdy patrząc na krótką, ale imponującą historię przedsięwzięcia, nie zastanawiają się długo nad przyjazdem. Każda kolejna edycja zyskuje coraz większy rozgłos w mediach i coraz większe dotacje. Zawodzi jedynie promocja. Tak wspaniałe nazwiska, ciekawa forma warsztatów, niskie koszty (bierne uczestnictwo jest darmowe, czynne to dosłownie grosze w porównaniu z innymi kursami) powinny od razu przyciągnąć rzesze uczniów i studentów sztuki pianistycznej. Niestety tak nie jest, więc przed organizatorami spora pracy w tej kwestii. Ale na razie, mogą oni pogratulować sobie kolejnego sukcesu, bo ktokolwiek przybył i posłuchał, nie żałuje i wróci za rok.

Autor: Karolina Korzyb

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close