czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Kultura / Muzyka / Rock, indie, rap i metal w jednym
fot. Archiwum
(fot. Archiwum)

Rock, indie, rap i metal w jednym

Duński festiwal ma jedną z najdłuższych tradycji, jeśli chodzi o tego typu imprezy. Pierwsze edycja miała miejsce jeszcze w 1971 roku!

Organizatorzy Roskilde dbają, by line-up imprezy prezentował się co najmniej okazale. W tym roku jako największe wydarzenie festiwalu prognozuje się koncert Radiohead. Grupa, po latach milczenia, powróciła w zeszłym roku albumem "In Rainbows" (każdy chyba pamięta zamieszanie, jakie wywołała nietypowa premiera płyty). A występy Thoma Yorke’a i kolegów to przeżycie niemal mistyczne i jedyne w swoim rodzaju.
czytaj dalej
 

Jedyne w swoim rodzaju koncerty daje także grupa My Bloody Valentine. Zespół otoczony swoistym wręcz kultem, powrócił po dekadzie niebytu, by przypomnieć na czym robienie prawdziwego gitarowego hałasu. Choć formację ciężko zaliczyć w poczet wykonawców metalowych, to w zgodnej opinii zespół Kevina Shieldsa jest "najgłośniejszą grupą na świecie".

Jeżeli jesteśmy już przy muzyce metalowej… Tegorocznymi gwiazdami Roskilde będą heavy weterani z Judas Priest (ciekawe, czy Rob Halford wjedzie na scenę na harley’u?) i thrashowcy ze Slayera, którzy kilka miesięcy temu dali porywający koncert w katowickim Spodku.

Hałaśliwie będzie także podczas występu Grindermana, czyli nowej supergrupy (a raczej anty-supergrupy) Nicka Cave’a. Mroczny Australijczyk na albumach nagranych z The Bad Seeds prezentuje spokojniejsze i bardziej stateczne wcielenie (w końcu artysta skończył 50 lat), a Grinderman mam być zapewne swoistym wentylem bezpieczeństwa dla postpunkowej duszy Cave’a.

Jednak miano pierwszego weterana Roskilde 2008 bez wątpienia należy się Neilowi Youngowi. Rockman ma już na karku 63 lata, ale wciąż wydaja świetne płyty, inspiruje kolejne rzesze artystów (po grunge’owcach przyszła kolej na alt country’owców) i… walczy o pokój na świecie. Z racji nie najlepszego stanu zdrowia artysty, być może to jedna z ostatnich okazji, by zobaczyć Younga w akcji.

Roskilde to oczywiście nie tylko muzyka gitarowa. Pierwszą ligę hip hopu zaprezentuje publiczności słynny Jay-Z, a muzykę taneczną na wysokim poziomie zapewni występ The Chemical Brothers.

Poza tym wystąpią m.in. Band Of Horses, Bonnie ‘Prince’ Billy, Cat Power, Duffy, The Cult, Gnarls Barkley, Kings Of Leon, The Raveonettes czy The Streets.

Wymienieni wykonawcy to tylko wierzchołek góry lodowej. Bo w tym roku w Danii wystąpi ponad 150 artystów, co daje średnią blisko 40 koncertów na dzień! W INTERIA.PL będziecie mogli przeczytać relację z najciekawszych wydarzeń tegorocznego Roskilde.
Autor: INTERIA.PL

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close