niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Kultura / Muzyka / ROBIN THICKE “Blurred Lines”
fot. materiały prasowe
Robin Thicke "Blurred Lines" (fot. materiały prasowe)

ROBIN THICKE “Blurred Lines”

Wcześniejsze albumy posiadającego amerykańsko-kanadyjskie obywatelstwo wokalisty, były osadzone głeboko w koncwencji soulu i r'n'b. Sam Thicke zapytany w jednym z wywiadów, dlaczego jego najnowszy krążek "Blurred Lines" bardziej czerpie z popu stwierdził, że to kwestia zmian w jego życiu. Wraz ze swoją żoną doszli do wniosku, że brakuje im zabawy w życiu. Materiał z jego najnowszego albumu jest odzwierciedleniem wcielania decyzji o zmianie tego stanu rzeczy w życie. I faktycznie płyta aż kipi od pozytywnych i tanecznych wibracji. Singlowy "Blurred Lines", który podczas wakacji buja zapewne nie jednym parkietem, jest tylko przedsmakiem tego, co dzieje się na całym albumie. Jest to krążek radosny i energetyczny, który nie ma zamiaru silić się na dzieło ambitne i skłaniające do refleksji. Według jednego z recenzentów to idealna płyta na lato poprzez fakt, że Thicke sprawia pozory "prowadzenia życia tak doskonałego jak jego fryzura". W osiągnięciu tej perfekcji pomagali mu goście zaproszeni do studia. Są to m.in. Pharell Williams, który jest także współproducentem niektórych utworów, a także Kendrick Lamar czy will.i.am. Z taką ekipą letnia impreza po prostu nie może się nie udać.

Autor: Michał Cierniak

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close