niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Kultura / Muzyka / Proca przeciwko karabinowi
fot.
(fot. )

Proca przeciwko karabinowi

Już na wstępie trzeba zaznaczyć, że wypadli dość słabo. „Tear The Signs Down” cierpi na brak chwytliwych melodii i mocy. Większość piosenek na tej płycie brzmi, jakby była zrobione w pośpiechu. Nie są przemyślane, wszystkie mają podobną strukturę i do tego brzmią dość podobnie. Podobieństwo nie musi być zarzutem np. w przypadku Motörhead, u The Automatic nim jest.

Największą bolączką tej płyty jest brak jakichkolwiek ciekawych melodii (poza jedną, ale o tym później), które wpadałyby w ucho i nadawały się do nucenia przy goleniu. Piosenki mają moc rażenia procy w porównaniu do pierwszego longplaya, na którym aż kipiało od energii, a siła rażenia była przynajmniej karabinu.

Jedyną pozytywną stroną tej płyty jest ostatni na płycie utwór – „Tear It Down”. Ciekawy temat przewodni utworu i dobra linia wokalna sprawiają, że trzeba go wyróżnić. Jeden utwór to jednak zdecydowanie za mało i myślę, że większość nawet nie dotrze do końca, bo z płyty naprawdę wieje nudą.

Czyżby ich moc twórcza wyczerpała się już przy debiutanckiej płycie, która nadal pozostaje ich opus magnum? Oby nie, ode mnie mają jeszcze jedną szansę, mam nadzieję, że mimo słabej płyty nie przepadną i napiszą jeszcze dobre piosenki na miarę „Monster”, czy „By My Side”.

Autor: Łukasz Świdurski

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close