niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Kultura / Literatura / „Maskarada” – część III i IV
fot. archiwum
Pin-up Girl (fot. archiwum)

„Maskarada” – część III i IV

III

– Swoją drogą, Edgar, kiedy ty ostatnio zamoczyłeś, co? Tylko szczerze.

Wracaliśmy z knajpy lawirując chwiejnym krokiem między rozświetlonymi wystawami a krawężnikiem, co i rusz potykając się o własne nogi.

Naprawdę nie lubię wracać w środku nocy, zostawiając za sobą knajpiane ciepło, ciężkie smugi papierosowego dymu i gładkość kieliszków. Nie lubię pustego mieszkania i przeraźliwie chłodnych poranków pod wyliniałym kocem. Nie lubię tego wszystkiego co kojarzy się z oczekiwaniem: na kolejny wieczór, na pierwszy papieros, na pierwszą szklankę whisky, wreszcie na pierwszą od roku kobietę. Nie lubię czekać na Nią. Poza całym gwarem i pijackim uniesieniem byłem miękki, słaby i znudzony. Wierzcie mi, to był naprawdę kiepski okres.

– Spierdalaj.

– Ale ja się martwię, nie? Jak chcesz, to coś wymyślę. Znam kilka ciź w twoim guście. Spodobają ci się… – Zakrzewicz wypluwał kolejne słowa bezskutecznie walcząc z potężną czkawką. Wreszcie przybrał poważną minę i wydusił ostatkiem sił: – To jak? Dzwonić?

Splunąłem z niesmakiem, przecierając spuchnięte powieki. W tym jednym momencie, w swej pijackiej tęsknocie za dawno utraconą niewinnością poczułem nieopisany smutek i ciężar blisko trzydziestu lat życia. Wepchnijcie za mnie ten kamień, moje ręce są zmęczone.

– Dzwoń, Rafał. Bo ja już chyba nie czuję się mężczyzną.

IV

Dziewczyna przyprowadzona przez Zakrzewicza była jedną z tych, wobec których kategoria wieku traci jakikolwiek sens. Mogła mieć zarówno szesnaście, jak i dwadzieścia sześć lat, zależnie od ilości osuszonych kieliszków.

– Cześć, mam na imię Angela – rzuciła już od progu, ostentacyjnie owijając wokół palca jadowicie różową gumę do żucia. Podeszła szybkim i zdecydowanym krokiem. Zbyt zdecydowanym i z pewnością nazbyt szybkim. Usiadła na sofie tuż obok mnie, nawet na sekundę nie spuszczając wzroku ze stojących obok gitar. Jak gdyby przez przypadek musnęła dłonią moje udo. Kiepska była z niej aktorka, z pewnością zbyt niedoświadczona na zatuszowanie ewidentnych braków w obcowaniu z mężczyzną. Jej nachalna ekspresja miała zapewne przysłonić widoczną gołym okiem nieporadność. Bezskutecznie.

– Rafał mówił, że chcesz mnie poznać – szepnęła ni stąd ni zowąd głosem mającym w jej mniemaniu uchodzić za niesamowicie namiętny.

– Chciałem – stęknąłem, nie siląc się na dłuższe wyjaśnienia. Poczułem niesmak.

– To może… no wiesz…

Nerwowo sięgnęła dłonią do moich spodni, nieudolnie usiłując rozpiąć pasek. Cholernie żałosny widok. Nie chcielibyście doświadczyć podobnej sytuacji, wierzcie na słowo. Takie momenty kończą się happy endem jedynie w kiepskich pornosach.

– Posłuchaj, mała – westchnąłem, z trudem podnosząc się z sofy. – Nie wiem, kim jesteś, ale jeśli myślisz, że trafiłaś na pieprzonego amanta, który pierwszy raz w życiu cię zerżnie, to jesteś w błędzie.

– Jak to?

– Posłuchaj uważnie. Spierdalaj stąd, ale już. Nie tego się spodziewałem. To nie twoja wina, fakt. Ale spieprzaj stąd czym prędzej. Najlepiej w podskokach.

Mała Angela zerwała się niczym oparzona, z trudem kryjąc w dłoniach czerwień gładkich policzków. Wyszła, trzasnąwszy drzwiami.

„Starzejesz się, Edgar”, pomyślałem. „Takie młode, apetyczne ciałko a ty wydziwiasz. Z pewnością się starzejesz”.

Moja niedoszła pedofilia wymagała bezsprzecznie kilku głębszych. Zaprawiłem się zerkając ze smutkiem na neonową słodycz miasta.

cdn.

[%]php%news%16515[%]

Autor: Damian Łobacz

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close