niedziela , 11 Grudzień 2016
Home / Kultura / Literatura / Klasyka na wakacje: „Ferdydurke”, czyli gęba i pupa
Co warto przeczytać? (fot. www.sxc.hu)

Klasyka na wakacje: „Ferdydurke”, czyli gęba i pupa

Oto cytat świetnie obrazujący zarówno język, sposób myślenia, jak i genialny umysł Witolda Gombrowicza, autora metaforycznej powieści „Ferdydurke”, opublikowanej w 1937 roku, przełożonej na mnóstwo języków. "Ferdydurke" jest uznawana za jedno z czołowych osiągnięć polskiej literatury międzywojennej.

Bohaterem powieści jest 30-letni początkujący literat Józio, który niespodziewanie nawiedzony zostaje przez swego byłego nauczyciela, profesora Pimkę. Pimko cofa Józia do klasy gimnazjalnej.

Czas teraźniejszy znajduje się nagle w czasie przeszłym i staje się czasem realnym bohatera. W trakcie pobytu w szkole zostaje poddany procesowi "upupiania", czyli infantylizacji młodzieży gimnazjalnej. W dalszych częściach książki trafia do dworu wujostwa Hurleckich, gdzie z kolei dominują tradycje i rytuały ziemiańskie – znowu forma i gęba!

"Ferdydurke", obok powstałego wiele lat później "Transatlantyku", to przede wszystkim dyskusja autora o formatowaniu się człowieka. O tym, jak skazany jest on stale na wpływy zewnętrzne. Kim jestem, czy jestem sobą i czy można być sobą – to zasadnicza treść powieści.

Gombrowicz obnaża też przywary i nawyki polskich klas społecznych, nie oszczędzając najbardziej szanowanych „narodowych świętości” (wiara, patriotyzm, poczucie honoru).

Polecamy – to jedna z (nie)wielu lektur szkolnych, które naprawdę warto przeczytać… 😉

Książki możecie też słuchać na YT – rewelacyjnie interpretuje ją Piotr Fronczewski:

Cytaty z "Ferdydurke":

Normalność jest linoskoczkiem nad otchłanią anormalności.

Dlaczego Słowacki wzbudza w nas zachwyt i miłość? (…) Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był!

Bo nie ma ucieczki przed gębą, jak tylko w inną gębę. A przed człowiekiem schronić się można tylko w objęcia innego człowieka. Przed pupą nie ma zaś w ogóle ucieczki – ścigajcie mnie, jeśli chcecie!

Lecz on siedział, a siedząc siedział i siedział jakoś tak siedząc, tak się zasiedział w siedzeniu swoim, tak był absolutny w tym siedzeniu, że siedzenie, będąc skończenie głupim, było jednak zarazem przemożne.

Koniec i bomba, a kto czytał ten trąba!

Autor: Kaja Rostkowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close