poniedziałek , 5 Grudzień 2016
Home / Kultura / Film / Rzygający Więckiewicz
fot.
(fot. )

Rzygający Więckiewicz

Smarzowski ponownie zatrudnił tzw. aktorów charakterystycznych, tak jakby blizna na twarzy i poorany życiorys od razu szufladkowała. Niech tak będzie, reżyser nawet półgębkiem potwierdza to w wywiadach. Ze znanych twarzy znalazło się miejsce dla Roberta Więckiewicza, który zagrał rolę pijanego prokuratora.
 
Reszta aktorów to obsada kultowego „Wesela”. – U mnie zawsze będzie Marian Dziędziel – powiada reżyser. Rzeczywiście, rośnie (przerosła już?) konkurencja dla Andrzeja Grabowskiego. Może zagrać i pijaka i dżentelmena i zawsze będzie wiarygodny.
 
Najtrudniej zagrać pijanego
 
W filmach Smarzowskiego ostatnio kreuje tego pierwszego. I robi to fenomenalnie. W "Weselu” jako przekupujący ojciec panny młodej, w „Domu złym” zagrał jednak role drugoplanową, bimbrownika Dziabasa przyjmującego w gościnę Edwarda Srogonia (Arkadiusz Jakubik), który w peerelowskiej rzeczywistości zaczyna wszystko od nowa.
 
Jakubik w „Weselu” jako drugoplanowy notariusz tutaj gra pierwsze skrzypce. Srogoń to zootechnik, który po śmierci żony i stoczeniu się na dno opuszcza Pomorze, aby poszukać nowego życia w bieszczadzkim PGR-ze. Nawet nie zdaje sobie sprawy, że może być jeszcze gorzej.
 
PR i PRL
Reszty nie zdradzę, bo „Dom zły” to film z dwutorowo biegnącą fabułą. Na plakatach kusi porównanie do kina Tarantino i „Fargo”. Toż to czysty PR, ale niech i tak będzie. Jest fantastycznie skrzypiący śnieg, są retrospektywy, także i popularna w kinie pokręcona chronologia. Najważniejsze jednak, to co w polskiej, jak to ładnie brzmi, kinematografii jest rzadkie: akcja, realizm i historia, która sama się broni.
 
Jeżeli dodamy do tego jeszcze, nagrodzony na gdyńskim festiwalu, montaż, ogłupiającą muzykę Mikołaja Trzaski i prawdziwe sceny, których nie ma w „To nie tak jak myślisz, kotku” można by rzec, że mamy tu kawał surowej Polski.

Autor: Kamil Kwaśniak

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close