niedziela , 4 Grudzień 2016
Home / Kultura / Film / Mistrzostwa świata bezdomnych
fot.
(fot. )

Mistrzostwa świata bezdomnych

Mimo to PZPN nie kwapi się do finansowania ich wyjazdów na mistrzostwa świata. Bo nie rokują. Tutaj mała dygresja, pieniędzy nie ma także na szkolenie młodzieży, a to przecież ona ma rokować. Brzuchy „leśnych dziadków” puchną za to od dobrobytu. Dlatego piłkarze powołali do życia Stowarzyszenie Reprezentacji Polski Bezdomnych. I w jego ramach szukają środków, dzięki którym mogą grać, jeździć i – o czym często się zapomina – reprezentować nasz kraj.

Na skutek niezdrowej sytuacji w polskiej piłce, trudnego charakteru i nieszczęśliwego splotu wydarzeń, Jacek Mróz musiał zamieszkać na dworcu centralnym w Warszawie. Kiedyś był dobrze rokującym piłkarzem, ale przewlekła kontuzja zniszczyła mu karierę. Próbował jako trener, ale wplątał się w nieodpowiednie układy. W efekcie obudził się pod Pałacem Kultury i Nauki z mocno obitą twarzą i potwornym bólem w kościach. Nowe życie, nowi znajomi, nowy dom – każde z tych stwierdzeń zasługuje na cudzysłów. Ogólna beznadzieja i nadmiar wolnego czasu każą znaleźć jakieś zajęcie. Jacek – nazwany przez kolegów „Trener” – zostaje… no właśnie, trenerem. Zbiera ekipę, którą uczy grać w piłkę.

Można się przyczepić, że w filmie Kasi Adamik pojawia się zbyt dużo wątków, że film mógłby być spokojnie skrócony o dwadzieścia minut. Tylko, że gdyby tak się stało, trudno byłoby przedstawić osobistą historię każdego z bohaterów obrazu. A to przecież o nich tutaj chodzi. „Boisko bezdomnych” to film o ludziach. O ich tragediach. Bo bezdomnym nie zostaje się dla kaprysu.

Przekonująco w rolach bezdomnych wypadają Jacek Poniedziałek, podobnie Bartłomiej Topa. Fajnie oddali frustrację związaną z tym, jak potoczyło się ich życie. Podobnie Eryk Lubos w roli Indora – prostego, impulsywnego chłopaka z wyrokiem. Gorzej jest z Marcinem Dorocińskim – odtwórcą głównej roli. Trudno nie odnieść wrażenia, że Dorociński w każdej produkcji wypada tak samo. Bezdomnego gra identycznie jak policjanta Despero w „Pitbullu”. Tak naprawdę to główny zarzut pod adresem filmu.

Kasia Adamik zrobiła film o przyjaźni, o całkowitym przewartościowaniu życia na skutek – nazwijmy to niepozornie – perypetii. I o tym, że w każdej sytuacji życiowej trzeba mieć cel. Trudno, niech zabrzmi propagandowo. PZPN nie chce dawać pieniędzy na piłkę bezdomnych, w takim razie my damy. Złotówka z każdego egzemplarza filmu zasila konto stowarzyszenia piłkarzy bezdomnych.
 

 

Gatunek: obyczajowy 
Kraj pochodzenia: Polska 
Reżyser: Kasia Adamik
Obsada: Marcin Dorociński, Jacek Poniedziałek, Marek Kalita, Bartłomiej Topa, Eryk Lubos, Maciej Nowak

MATERIAŁY DODATKOWE
Jak powstawał film
Sceny usunięte

DANE TECHNICZNE
Format obrazu: 16:9
Ścieżka dźwiękowa: polska 5.1
Napisy: angielskie

 

Uwaga!

Mamy dla Was płyty DVD z "Boiskiem bezdomnych". Nagrody czekają na Was w audycji "Punkt G" (środa, 8:00 – 10:00), a także "Rock Nocą" (piątek, 21:00 – 0:00). Zachęcamy do słuchania.

Autor: Maciek Kancerek

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close