czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Kultura / Film / Miłość nie całkiem gejowska
fot.
(fot. )

Miłość nie całkiem gejowska

Produkcja Haigh’a opowiada o relacji dwóch mężczyzn w sposób bardzo odważny ale jednocześnie niesamowicie subtelny. Prowadzenie kamery i temperatura kolorów sprawia, że widz może się poczuć jakby był obecny w tej historii. Russel (Tom Cullen) i Glen (Chris New) poznają się w gejowskim klubie, to pozornie nic nie znaczące spotkanie wywraca ich życie do góry nogami a uczucie jakie wywiązuje się między bohaterami na pewno zapamiętają do końca swoich dni. Film niestety nie kończy się happy endem i pozostawia widza z ogromna pustką i niedosytem rozgrywającej się opowieści, bez odpowiedzi na pytanie o przyszłość bohaterów. Cała historia ma w sobie jakąś magię, pokazuje uczucia dwojga ludzi którzy mają różne poglądy w kwestii szczęścia, miłości i związków a mimo wszystko łączy ich specyficzna magnetyczna więź. Czy jest to opowieść o ucieczce od miłości czy też o usilnym dążeniu do niej? – Trudno powiedzieć, na pewno jest to to po prostu odzwierciedlenie życia i podświadomych pragnień każdego człowieka.
 
Losy Russela i Glena splatają się niespodziewanie i równie niespodziewanie ich drogi się rozchodzą. Pojęcie szczęścia w tej opowieści jest ukryte i niejasne, bo czy można czuć się szczęśliwym i spełnionym gdy spotykając na swojej drodze człowieka, który mógłby być naszą drugą połówką, pozwalamy jej odejść by spełniła swoje marzenia? Chyba nie. Choć może w jakiejś części na tym właśnie polega miłość, by pozwolić odejść. Bohaterowie Zupełnie innego Weekendu spędzają ze sobą zaledwie dwa dni, podczas których rozgrywa się ich życiowy dramat. Oglądając Zupełnie inny weekend mimowolnie skupiamy się na czymś zupełnie innym niż seks, skupiamy się na uczuciach, czasem nawet sami możemy je odwzajemnić, przeżywać.
 
 
Russel i Glen w ciągu weekendu spędzają ze sobą możliwie najwięcej czasu, podczas którego, razem imprezują, ćpają i uprawiają seks. Film powinni zobaczyć szczególnie Ci, którzy sami przynajmniej raz w życiu przeżyli miłosną rozterkę, i choć nie znajdziemy w nim odpowiedzi na dręczące nas pytania o miłość i szczęście, można odnieść wrażenie, że mimo wszelkich życiowych niepowodzeń jest jakaś nadzieja na szczęśliwe zakończenie.
 
gatunek: dramat/romans,
reżyseria: Andrew Haigh,
obsada: Tom Cullen, Chris New,
prod. Wielka Brytania, 2011, 96 min.

Autor: Remigiusz Grześkiewicz

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close