Home / Informacje / Zielona Góra / Po drugiej stronie lustra
fot. Akademickie Radio Index
Akademickie Radio Index (fot. Akademickie Radio Index)

Po drugiej stronie lustra

Firma współpracuje z naszymi sąsiadami, dlatego dodatkowym atutem jest język niemiecki. Nie jest to jednak warunek konieczny. Plusem, będzie też posiadanie prawa jazdy oraz komunikatywność, a także umiejętność pracy w zespole.

Więcej informacji o firmie znajdziecie na stronie http://www.uesa.pl/. Możecie również obejrzeć nagranie wideo z czwartkowej audycji „Po drugiej stronie lustra” z szefem generalnym firmy UESA Polska Sp z o. o.  Marek Chromik podpowiada, co zrobić by dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej oraz przybliża działanie firmy UESA.

Kolejną audycję "Po drugiej stronie lustra" możecie usłyszeć już 22 sierpnia o godzinie 16.00. Do usłyszenia!

Autor: Anita Zapolska

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Home / Informacje / Uczelnia / “Po drugiej stronie lustra”
fot. www.zielonagora.pl
(fot. www.zielonagora.pl)

“Po drugiej stronie lustra”

Jak twierdzą przedstawiciele zielonogórskiego muzeum mieszkańcy naszego miasta i studenci na pewno nie będą zawiedzeni pracami Andrearczyka. – Autor nie pokazuje takich zdjęć, które każde miasto chciałoby mieć w folderze reklamowym. Znajdują się tam obrazy rewersu miasta, zakątków, które nie zawsze znajdują się w pamięci Zielonogórzan – mówi Igor Myszkiewicz, kurator wystawy.

– Wielką rolę odgrywa kolor, ciężki, nasycony, wysmakowany, zbliżający te prace raczej do malarstwa niż fotografii – twierdzi Myszkiewicz. Kurator wystawy zdradził nam również kulisy nawiązania współpracy z Adamem Andrearczykiem. – jego prace znalazłem w Internecie, na portalu digart.pl, w grupie zielonogórskich artystów. Wybijały się poziomem – zakończył Myszkiewicz.

– Celem nadrzędnym moich projektów jest ukazywanie architektury miejskiej w możliwie odmienny sposób pod względem kadru i tematu. To przede wszystkim miejsca zapomniane, odległe od miejskiego zgiełku i posiadające w moim przekonaniu coś osobliwego. W swoich fotografiach przedstawiam punkt widzenia zupełnie inny od tego, co daje klasyczna forma, świadomie uciekając w przestrzeń z pogranicza bajki oraz iluzji zwracając jednocześnie uwagę na to, co w mieście piękne i nieuchronnie przemijalne – pisze na stronach muzeum Andrearczyk.

Autor urodził się w Tucholi, ma w swoim dorobku artystycznym udział w wystawach indywidualnych i zbiorowych. W Zielonej Górze mieszka od pół roku. Wystawę jego prac będziemy mogli oglądać do 24 maja.  Przypomnijmy. Studenci za wstęp płacą 3 złote. Bilet normalny kosztuje dwa razy tyle. Początek wernisażu o godzinie 17.
 

Autor: Radio Index

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close