Home / Informacje / Rozmowa na 96 fm / R. Czechowski o teatrze i polityce: „Zajmowanie się śmiesznymi panami to strata czasu”

R. Czechowski o teatrze i polityce: „Zajmowanie się śmiesznymi panami to strata czasu”

Decyzją zarządu województwa Robert Czechowski będzie dyrektorem Lubuskiego Teatru przez kolejne 5 lat. Co ma w planach nowy, a w rzeczywistości stary dyrektor i jak widzi sprawy polityczne, które w pewnym sensie wiążą się z teatrem?

W rozmowie z Tomaszem Misiakiem Robert Czechowski przyznał, że sytuacja w Zielonej Górze jest o wiele spokojniejsza w porównaniu z innymi teatrami.

– Obserwujemy to, co się dzieje na mapie teatralnej Polski. Zaczęło się od Teatru Polskiego we Wrocławiu. Podziękowano Krzysztofowi Mieszkowskiemu, po wielu latach naprawdę znakomitych sukcesów i budowy zupełnie nowego wizerunku tego teatru. Teraz – duży znak zapytania nad Teatrem Starym w Krakowie, duża zawierucha w Teatrze Jaracza w Łodzi i pewnie tak będzie, bo kończą się kadencje moim kolegom. (…) U nas na szczęście organizator dużo wcześniej sobie przeanalizował sytuację i doszedł to takiego wniosku, do jakiego doszedł. Myślę, że to ucina wiele spekulacji i daje nam poczucie stabilizacji i spokoju.

Teraz czas w Lubuskim Teatrze upływa przede wszystkim na licznych próbach do spektakli i przygotowaniach do scenicznych premier. Powoli będą się pojawiać informacje o Winobraniowych Spotkaniach Teatralnych. Pod koniec sezonu dyrektor ujawni natomiast plany na kolejne pięć lat.

Robert Czechowski często obserwuje też sytuację polityczną. Nie rozwija jednak głośnego ostatnio tematu związanego z odwołaniem Bartłomieja Misiewicza z Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

– Ja bym powiedział, że to zdarzenie parateatralne z gatunku kabaretowo-dziecięcych. (…) Są takie zabawki – tu się przyciśnie, tam za chwilę wyskoczy i odwrotnie. Myślę, że to strata czasu, by zajmować się takimi śmiesznymi panami.

Kończąc polityczny wątek rozmowy, dyrektor podsumował go nawiązaniem do spektaklu opartego na jednoaktówkach Antoniego Czechowa.

– Musiałem wyłączyć na jakiś czas telewizję, żeby się zanurzyć w oceanie czechowowskim. Muszę przyznać, że to o wiele ciekawsza kąpiel.

Co do przyszłości Lubuskiego Teatru, kontynuowana będzie współpraca z zagranicą. Nadal będą realizowane wspólne projekty z teatrami z Niemiec. Przewidywana jest też współpraca m.in. z twórcami z Francji i Rosji.

– Zaczęliśmy od Zittau, Cottbus, przeszliśmy na Chemnitz, ale podtrzymujemy kontakty z każdym z tych teatrów. Lada moment jedziemy ze spektaklem zrealizowanym przez niemiecką ekipę twórców, czyli „Fernando Krapp napisał do mnie ten list”, na międzynarodowy festiwal do Zittau, gdzie Czesi, Polacy i Niemcy będą pokazywać swoje spektakle (…). Kolejny punkt – rozmawiamy z Carstenem Knödlerem, dyrektorem artystycznym teatru w Chemnitz, o kolejnych produkcjach, pracy naszych twórców w Chemnitz i Niemców u nas. (…) Już za chwilę, pierwszy raz od wielu lat będzie u nas pracować francuska reżyserka. Wystartuje jeszcze w tym sezonie. (…) Prowadzę rozmowy z Hiszpanami, Węgrami, wracam do rozmowy z Czechami i Słowakami, prowadzę rozmowy z Ukraińcami i Rosjanami. Nawet – muszę to jeszcze przemyśleć, nie wiem, czy to dobry pomysł – żeby jeden z sezonów skonstruować w ten sposób, by sami zagraniczni twórcy pracowali z naszymi aktorami.

Więcej o działalności Lubuskiego Teatru w najbliższym czasie – w całej rozmowie.

Rozmowa na 96 FM – 13.04. – Robert Czechowski

Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl+Enter.

Komentarze

X

Spelling error report

The following text will be sent to our editors:

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close