Home / Informacje / Region / Niech żyje przyjaźń polsko-niemiecka
fot. mat. prasowe
Flaga niemiecka (fot. mat. prasowe)

Niech żyje przyjaźń polsko-niemiecka

Zawołanie  „Niech żyje polsko-niemiecka przyjaźń” usłyszeliśmy ponownie z ust niemieckiego dyplomaty podczas uroczystości w roku 2013,  w Belwederze.  Westerwelle dziękował wówczas za uhonorowanie go Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, za jego osobiste zaangażowanie w ważny dla Europy, Niemiec i Polski projekt Partnerstwa Wschodniego. Według oceny szefa socjaldemokratów w PE Martina Schulza polska prezydencja była najlepszą w ciągu ostatnich lat. Olle Schmidt z frakcji liberałów i demokratów przekonywał, że jest „prawdziwym przyjacielem Polski, Europy oraz euro”. Potwierdzeniem wysokiej oceny dla Polaków było wyróżnienie premiera  Donalda Tuska niemiecką nagrodą Złotej Wiktorii dla Europejczyka Roku 2011.

W historii powojennej Polski szczególne znaczenie miały dla nas traktaty z Niemcami po ich zjednoczeniu. W roku 1990 podpisano traktat o potwierdzeniu granicy, odwołujący się do układu zgorzeleckiego z  roku 1950 i zawartego  w roku 1970 układu normalizującego stosunki PRL-RFN. W roku 1991 podpisano polsko-niemiecki Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Traktaty te wraz z innymi umowami takimi jak m.in. umowa w sprawie pomocy dla ofiar zbrodni hitlerowskich, zapoczątkowały proces pojednania w stosunkach polsko-niemieckich.  Wyniki sondażu CBOS z roku 2011 wykazały, że 81 procent Polaków uważało, za możliwe przyjazne i partnerskie relacje z naszym zachodnim sąsiadem. Takiej przyjaźni polsko-niemieckiej nie wyobrażało sobie tylko 12 procent badanych. Sondaż pokazał, że poglądy polityczne nie wpływają na opinie dotyczące pojednania polsko-niemieckiego. Przeświadczenie o możliwości budowania przyjaźni polsko-niemieckiej było słabsze wśród respondentów w przedziale wiekowym, od 56 lat i więcej. Zapewne dla tych badanych, istotne są nadal tragedie z drugiej wojny światowej.

Przyjazne relacje dyplomatów polskich i niemieckich są zachętą do zbliżenia się lokalnych społeczności obu państw. Bo jak wiadomo „Przykład idzie z góry, siła działa z dołu”. Jednak polityka prowadzona przez samorządy województw w odniesieniu do regionów innych państw nie jest samodzielna, bowiem wymaga akceptacji Ministra Spraw Zagranicznych, w zakresie zgodności z polityką zagraniczną państwa polskiego. W latach 1991 – 1993 na pograniczu zachodnim wypracowano podstawy instytucjonalne współpracy transgranicznej czterech euroregionów: „Nysa”, Pomerania", Pro Europa Viadrina", i „Sprewa-Nysa-Bóbr”. Od początku 2000 roku owocnie i aktywnie przebiega współpraca lubusko-brandenburska. W uznaniu przyjaznych relacji regionalnych Sejmik przyznał w 2008 roku premierowi Brandenburgii Matthiasowi Platzeckowi  Odznakę Honorową za Zasługi dla Województwa Lubuskiego. Na szczeblu miast warto wyróżnić inicjatywę Forum Miast Bliźniaczych, czyli cykliczne spotkania podczas Winobrania, kiedy przybywają do Zielonej Góry goście z partnerskich i zaprzyjaźnionych miast, z:  Helmond, Troyes, Bistrity, Nitry, Witebska, LAquili, Iwano-Frankowska oraz z Verden, Soltau, Zittau i Cottbus. Należy też wyróżnić wieloletnią cenną inicjatywę Uniwersytetu Zielonogórskiego, który organizuje w październiku spotkania młodzieży polsko-niemieckiej w ramach Dni Niemieckich.

Na koniec rozważań o przyjaźni polsko-niemieckiej przywołam optymistyczną opinię pierwszego ministra spraw zagranicznych w wolnej Polsce Krzysztofa Skubiszewskiego, który pisał w roku 2007, iż polityka każdego czasu ma swój własny dynamizm, ale pewne elementy są trwałe: „pragmatyzm, tak istotny w polityce zagranicznej, sugeruje, iżby nacisk położyć na to, co nas łączy, nie zaś na to, co dzieliło lub jeszcze dzieli, a co niekiedy bywa wyolbrzymiane”. Przemawiając w Warszawie podczas uroczystości z okazji Dnia Jedności Niemiec  w roku 2014, ambasador Rolf Nikel, zapewniał, że „ani teraz, ani w przyszłości nie pozwolimy nikomu nas poróżnić”, a wobec nowych wyzwań globalizacji Niemcy i Polacy muszą trzymać się razem, po to, aby chronić i rozwijać nasz europejski dom. Myślę, że jest to możliwe jeśli rzadziej będziemy spotykać się na cmentarzach, czyli żyć przeszłością, a częściej realizować wspólne projekty na rzecz lepszej przyszłości.

Autor: Danuta Nowak

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close