Home / Informacje / Polska i Świat / Współczesne choinki są modne [felieton]
Prezenty to spore wyzwanie (fot. www.sxc.hu)

Współczesne choinki są modne [felieton]

Ostatni listopadowy piątek niestety minął mi najwyraźniej za szybko, bo pod koniec dnia miałam wrażenie, że i tak mimo wszelakich prób zatrzymania przeze mnie czasu, wkrótce nastąpi wyczekiwana przez ludzi chwila.

Ciocia Klocia składa życzenia

I stało się. Wybiła północ. Wybiła wszędzie. Była wszędzie. Na zegarku w telefonie, na monitorze komputera. Na wszelki wypadek sprawdziłam jeszcze wiszący w jednym z pokoi pamiątkowy, babciny zegar „z kukułką”. I ku mojemu niezdziwieniu, nawet zegarowy ptaszek nie omieszkał wyczekać tej tak niechcianej przeze mnie chwili, by równo o 00:00 zacząć śpiewać jakąś tam melodie. Zaczęło się. Chciałabym jak niedźwiedź – zapaść w sen zimowy – pomyślałam. Czułam, że to jedyny sposób, by szerokim łukiem ominęło mnie to, co maluje się przede mną przez kolejny miesiąc. A rychło namalował się grudzień. A wraz z nim, już od pierwszych dni, wszechobecna nagonka na świąteczne zakupy, świąteczne stroje, świąteczne prezenty, świąteczne życzenia (zawsze oryginalne i szczere…), świąteczne odwiedziny dalekiej rodziny (w tym „ulubionej” cioci Kloci), świąteczne, świąteczne, świąteczne wszystko.

Nie lubię świąt

Irytuje mnie ta cała komercha, która zawładnęła nimi do reszty. Omamiła ludzi w bezczelny sposób, bo nawet nie stopniowo, pomału. Skąd! Pierwszy grudnia = sklepowym sprzedawczyniom, obowiązkowo ganiającym po sklepie w mikołajowych czapajach. Ostatnio, robiąc zakupy w jednym z większych Realnych sklepów, miałam okazję zaobserwować całą masę takich kasjerko-sprzedawczynio-pannomikołajek. Miałam ubaw, nie powiem. Patrząc na nie, umilałam sobie czas podczas stania w mega długiej kolejce. Zresztą wśród karpi, śledzi, uszek, barszczów w torebkach i innych Pomysłów Na udane święta. Ponadto zauważyłam, że w niemal każdym sklepie konsumenta wręcz „katuje się” wszelkimi „dżingle bels” i „las chrismas” wprowadzając w ten sposób co? Oczywiście, świąteczną atmosferę.

Święta na Skajpie

Jak dla mnie, święta stały się całkowicie  przereklamowane. Wspominam czasy, gdy będąc jeszcze mniejszym dzieckiem, miałam radochę już z samych rodzinnych spotkań, pieczenia ciast czy ubierania choinki. To minęło. Nadszedł bezlitosny czas komercji, gdzie z rodziną ludzie kontaktują się przez skajpa, wysyłają smsy z gotowymi życzeniami, ściągniętymi z jednej ze stron wyszukanej w goglach, ciasta kupują „gotowe”, a choinki? Teraz choinki niemal zupełnie nie wyglądają tak, jak kiedyś. Współczesne choinki są modne, są komercyjne. Zachodzę w głowę, co rzeczywiście ma wpływ na ludzi, którzy widząc ośnieżone wystawy śniegiem w spreju, a w ich wnętrzach – kolorowe, sztuczne choinki, biegają jak stado baranów od sklepu do sklepu ścigając się między sklepowymi półkami, w poszukiwaniu największych promocji.

O co chodzi w Świętach?

Zastanawiam się też, co takiego powinno się stać, by każdy przeciętny obywatel chociaż trochę się o p a m i ę t a ł ? Ja nie wiem, co z tymi ludźmi. Czy nie jest wiadomym, że  slogany reklamowe typu „poczuj magię tych Świąt” są spopularyzowane, komercyjne? Przecież w świętach nie chodzi o to, by w popłochu ganiać po sklepach, ani o to, by na stole obowiązkowo stała dwulitrowa butelka koka-koli. Chodzi o moment, chwilę. O krótką chwilę radości jaka do nas przychodzi. I wbrew pozorom nie trwa ona cały miesiąc.
 

Autor: Wioleta Patyk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close